Na działkach znaleźli bażanta złocistego. Ktoś poobcinał mu lotki, żeby nie mógł latać

TVN24

EkostrażBażant był mocno osłabiony, nie mógł stanąć na nogi

Niezwykle kolorowy bażant złocisty znaleziony został w środę na ogródkach działkowych na wrocławskim Sępolnie. Wolontariusze Ekostraży zawieźli mocno osłabionego ptaka do kliniki weterynaryjnej, gdzie powoli wraca do sił.

- Ktoś zadzwonił do nas, że po ogródkach chodzi kolorowy ptak. Został złapany i przekazany w nasze ręce. Od razu pojechaliśmy do kliniki sprawdzić, czy wszystko z nim w porządku - mówi Dawid Karaś z Ekostraży.

Okazało się, że to bażant złocisty, egzotyczny, ozdobny ptak, dość popularny wśród hodowców. Często trzymany w wolierach, skąd raczej trudno uciec. Jemu najwidoczniej się udało.

Nabiera sił

W klinice przeszedł tylko podstawowe badania, bo lekarze nie chcieli go dodatkowo stresować. Na pełną diagnozę będzie musiał trochę poczekać.

- Ptak jest w słabej kondycji. Wcześniej w zasadzie cały czas leżał, dzisiaj jest z nim troszeczkę lepiej. Nakarmiliśmy go z użyciem sondy, stoi już na własnych nogach - mówi weterynarz Grzegorz Dziwak.

Jak dodaje, trudno powiedzieć co jest przyczyną kiepskiego stanu zdrowia zwierzęcia. W naszych warunkach klimatycznych bażanty - nawet egzotyczne - dobrze radzą sobie z pozyskiwaniem pokarmu. Mógł złapać infekcję od dzikich ptaków. Jednak fizyczne wycieńczenie to nie jedyny problem.

Szukają właściciela

- Ma ucięte lotki. To praktyka często stosowana przez hodowców. W wolierach raczej nie mają szansy na lot, więc rzadko to robią. Ale mają taką zdolność - dodaje dr Dziwak.

Ptak do końca rekonwalescencji pozostanie w klinice. Trwają poszukiwania właściciela pięknego bażanta.

- Jeśli go nie znajdziemy, ptak trafi do adopcji. Może być z tym problem, tym bardziej że ten osobnik nie ma obrączki, w związku z czym trudno będzie wykazać właścicielowi, że to jego ptak - przyznaje Dawid Karaś z Ekostraży.

Autor: ib/gp/jb / Źródło: TVN24 Wrocław