GRUPA TVN WARNER BROS. DISCOVERY PO RAZ DZIESIĄTY JEST GŁÓWNYM PARTNEREM MEDIALNYM FINAŁU WIELKIEJ ORKIESTRY ŚWIĄTECZNEJ POMOCY
"Zdrowe brzuszki naszych dzieci" - tak brzmi hasło 34. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Celem tegorocznej zbiórki jest wsparcie diagnostyki i leczenia chorób przewodu pokarmowego u najmłodszych pacjentów.
Sam dzień Finału już w niedzielę 25 stycznia, ale tradycyjnie już teraz można brać udział w aukcjach internetowych. Po raz kolejny w grę z Orkiestrą włączają się dziennikarze i dziennikarki TVN24, TVN, TTV oraz gwiazdy znane między innymi z produkcji TVN Warner Bros. Discovery.
Wśród nich jest dziennikarz TVN24 i reporter "Faktów" TVN Artur Molęda. W sobotę mówił we "Wstajesz i weekend" o swoim udziale w aukcji. - To nas nic nie kosztuje. Wkładamy ogrom swojego serca po to, żeby wspomóc tę przepiękną inicjatywę, jaką jest Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Wiemy, że w tym roku dbamy o brzuszki naszych dzieci. To jest bardzo ważne, żeby ci najmłodsi też mieli te sprawy jak najlepiej przebadane. Więc tylko radość - powiedział, wspominając także wkład pozostałych dziennikarzy i gwiazd TVN Warner Bros. Discovery w licytacje.
Pamiątkowa naszywka po locie F-16
Molęda powiedział też, co tym razem zdecydował się przekazać na aukcję. - To jest pamiątkowa naszywka po moim locie myśliwcem F-16. Udało mi się zrealizować reportaż o pracy pilotów z pokładu myśliwca. I tak sobie pomyślałem, że na pamiątkę tego wszystkiego zrobię swoją naszywkę. To jest taka tradycja w wojsku, że jednostki czy różnego rodzaju misje tworzą właśnie takie graficzne naszywki i wymieniają między sobą - mówił.
W sobotę po południu kwota aukcji wynosiła ponad 8,5 tys. złotych.
>>> Artur Molęda dla WOŚP: Naszywka Artura w pamiątkowej ramce po locie F-16
Reportaż "Strażnicy nieba" to opowieść o pilotach chroniących polskiej przestrzeni powietrznej z pokładu samego myśliwca F-16. Molęda był pierwszym polskim reporterem, któremu udało się uzyskać zgodę na lot maszyną, a wcześniej musiał przejść także szereg badań w Wojskowym Instytucie Medycyny Lotniczej.
Co oznaczają elementy naszywki?
Dziennikarz wyjaśnił znaczenie elementów naszywki. - Królik Bugs. To jest jedna z moich ulubionych bajek, która jest z wytwórni Warner'a (Warner Bros. Discovery - red.), czyli naszego właściciela - zaczął.
Prowadząca program Joanna Kryńska zwróciła uwagę, że trzyma on mikrofon, symbolizujący pracę reporterską Molędy. Postać z kreskówki na kombinezonie ma też naszyty imiennik "Rolex".
- Rolex to jest moja ksywa po locie, bo Rolex w lotnictwie oznacza opóźnienie. Jak realizowaliśmy ten reportaż, to opóźniłem wylot naszych trzech myśliwców F-16 i Amerykanie ze swoimi F-35 na Helu musieli na nas zaczekać, bo jeszcze kamery montowaliśmy - wyjaśniał. - Mieli dla nas tylko trzydzieści minut. W lotnictwie, jak jest wylot o 15 czasu lokalnego, to wylot jest o 15 czasu lokalnego, a my wylecieliśmy piętnaście po - dodał.
Na ramieniu królika jest też inny element. - Naszywka JTB: jakoś to będzie. Taki slogan, który gdzieś tam w bazie w Krzesinach (31. Baza Lotnictwa Taktycznego - red.) cały czas się przewija - mówił dalej. Jak dodał, na naszywce widoczny jest także myśliwiec z numerem bocznym maszyny, którą leciał dziennikarz, a na dole napis "F-16". - F inspirowane jest z logiem "Faktów" TVN, do których też mam ogromną słabość - zwrócił uwagę Molęda.
Całość ma czerwoną obwódkę, co jest nawiązaniem do Tygrysiej Eskadry z 31. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Krzesinach.
Molęda przypomniał, że to nie pierwsza jego aukcja dla WOŚP. W zeszłym roku wystawił zdjęcie "Myśliwców nad Helem" z podpisami pilotów. Autorem fotografii był Bartosz Bera i zrobiono je przy okazji kręcenia reportażu. Jak przypomniał reportr, udało się zebrać ponad 20 tys. złotych.
W poprzednich latach wystawiał również kostkę na mikrofon z logo TVN24 i autografem Igi Światek, a także znaczki pocztowe ilustrujące rosyjską inwazję na Ukrainę. Molęda wyznał, że po każdym Finale, kiedy realizuje swoje kolejne materiały, myśli o tym, "co takiego specjalnego" może ze sobą przywieźć, aby przekazać na licytację następnym razem.
Autorka/Autor: os
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: TVN24