Po awarii ścieki płynęły do Zatoki Puckiej. Sanepid odradza kąpiel

TVN24

Aktualizacja:
Awaria kolektora, ścieki trafiają do Zatoki Puckiejtvn24
wideo 2/2

W środę w nocy zakończył się zrzut ścieków do Zatoki Puckiej po awarii kolektora we Władysławowie. Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Gdańsku nadal jednak apeluje, żeby powstrzymać się od kąpieli w rejonie Pucka.

Do awarii doszło we wtorek we Władysławowie (woj. pomorskie). Uszkodzeniu uległ kolektor tłoczący nieczystości do oczyszczalni w Swarzewie.

Początkowo awaria wydawała się niewielka, ale okazało się, że do wymiany jest duży odcinek rury. Zaczęto magazynować ścieki w przeznaczonym do tego zbiorniku. Około drugiej w nocy z wtorku na środę zbiornik był pełny i podjęto decyzję o zrzucie ścieków do wód Zatoki Puckiej.

Około godziny 23 w środę udało się usunąć usterkę i zakończono zrzut ścieków.

"W związku z informacją o awarii kolektora tłocznego Władysławowo - Oczyszczalnia Swarzewo i wypompowywania ścieku do Zatoki Puckiej, Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Pucku apeluje o POWSTRZYMANIE SIĘ OD KĄPIELI w rejonie Pucka"- poinformowała na swojej stronie Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Gdańsku.

Próbki do badań mają być pobieranie od czwartku przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska.

Wojewoda: nie ma zagrożenia dla życia i zdrowia

W środę na miejscu zdarzenia obecny był wojewoda pomorski Dariusz Drelich. - Nie ma zagrożenia dla życia i zdrowia mieszkańców. Nie ma konieczności zamykania plaż, a ilość ścieków, która trafi do Zatoki Puckiej, to zaledwie 3 procent tego, co wpadło do zatoki po awarii w Gdańsku (w maju 2018 r. - PAP). Sytuacja będzie monitorowana przez służby tak, by na bieżąco poznać skutki dla środowiska naturalnego - powiedział cytowany w komunikacie prasowym Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego, Drelich.

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Autor: MAK/kwoj/pm / Źródło: TVN24/PAP