Policja ujawnia nowe szczegóły zabójstwa Polaka w Harlow

TVN24

Essex PoliceNowe fakty ws

Jeden z członków tej grupy podszedł do Arka z boku i zadał mu pojedynczy cios w głowę - tak atak nastolatków na Polaków w Harlow opisuje inspektor Martin Pasmore. Policja w hrabstwie Essex przeanalizowała nagrania z ulicznych kamer, na których widać tragiczny w skutkach atak z 27 sierpnia. Zaapelowała także, by zgłaszali się na nią wszyscy świadkowie zdarzenia na placu The Stow.

Prowadzący sprawę główny inspektor Martin Pasmore powiedział, że dzięki zapisowi z kamer monitoringu policja była w stanie częściowo odtworzyć wydarzenia tragicznej nocy. Stopklatki z nagrań zostały również udostępnione na stronie policji w Essex.

Kilkunastominutowa rozmowa

Jak powiedział Pasmore, trzech Polaków pojawiło się na The Stow około godz. 22:15 czasu lokalnego. Siedzieli tam, rozmawiali i pili alkohol. Po godzinie zdecydowali się na zakup pizzy, z którą usiedli na zewnątrz pizzerii.

W tym czasie wywiązała się kilkunastominutowa rozmowa z grupą nastolatków, których część była pieszo, a część jeździła na rowerach.

- Pod koniec tej rozmowy coś się w niej zmienia. Można zobaczyć na nagraniu z monitoringu, że dochodzi do kłótni, sprzeczki pomiędzy obiema grupami i oczywiście nie wiemy jeszcze, na czym ona polegała. Podczas tej sytuacji, jak jasno wynika z monitoringu, jeden z członków tej grupy podchodzi do Arka (Arkadiusza J.) z boku i zadaje mu pojedynczy cios w głowę. W wyniku uderzenia (Polak) przewrócił się i mocno uderza głową o chodnik, co było źródłem tragicznych w skutkach obrażeń - powiedział Pasmore.

Policja wzywa świadków

Jak dodał, "z nagrania wynika, że wokół było sporo świadków - nie tylko jego dwóch kolegów - ale też wielu przechodniów". Policja w szczególności poszukuje mężczyzny w krótkich spodenkach, który przechodził przez plac dziesięć minut przed uderzeniem Polaka i rozmawiał z obiema grupami. - To bardzo ważna osoba i liczymy na to, że zgłosi się na policję, abyśmy mogli zrozumieć, o czym była ta rozmowa - podkreślił policjant.

Jak dodał, zabójstwo wciąż jest badane pod kątem przestępstwa na tle nienawiści narodowościowej, ale istnieją również inne wątki, które muszą być zbadane.

Policjant podkreślił też, że według aktualnego stanu wiedzy policji nie należy łączyć tego ataku z kolejnym, w którym dwóch Polaków zostało pobitych w Harlow 4 września, bo doszło do nich "w innych miejscach, w innych okolicznościach".

Incydenty po Brexicie

Sześć osób, które zatrzymano po sobotnim ataku, zostało zwolnionych za kaucją i muszą stawić się na posterunku policji 7 października.

Policja planuje także zorganizowanie spotkania dla polskiej społeczności, w trakcie którego odpowie na wątpliwości Polaków, a także przekaże wskazówki dotyczące informowania o podobnych incydentach w przyszłości.

Morderstwo w Harlow to najpoważniejszy przypadek agresji wobec migrantów w ostatnich miesiącach. W pierwszych tygodniach po czerwcowym referendum w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej w kraju odnotowano znaczący wzrost tego typu incydentów, w szczególności dotyczących blisko milionowej polskiej społeczności imigrantów.

Policja ujawnia nowe szczegóły zabójstwa Polaka w Harlow
TVN24 Poznań

Autor: mm//gak / Źródło: TVN24, PAP