"Widać niesamowitą pokorę i ufność w pana Boga"

TVN24

tvn24Ks. Stefan Moszoro-Dąbrowski podkreśla, że Jorge Mario Bergoglio to człowiek głębokiej wiary

To człowiek wiary, niesamowicie pokorny. Dlatego przypomni każdemu, że jesteśmy po to, aby służyć powszechnemu Kościołowi - powiedział w "Jeden na jeden" o nowym papieżu Franciszku, ks. Stefan Moszoro-Dąbrowski, polski duchowny urodzony w Argentynie. Jego zdaniem, zarzuty dotyczące współpracy Bergoglio z juntą, nie będą przeszkodą w pontyfikacie.

Ks. Moszoro-Dąbrowski stwierdził, że wybór Jorge Mario Bergoglio na papieża to festiwal katolicyzmu.

- Mówiliśmy, że może być Filipińczyk, Amerykanin, ale tak naprawdę wszyscy mówili, że potrzeba człowieka z Europy, który zna wszystkich. I tu taka niespodzianka - powiedział duchowny.

Podkreślił, że nowy papież ma to coś, co wcześniej pozwoliło mu być dwukrotnie wybieranym przewodniczącym Konferencji Biskupów Argentyny.

- Myślę, że da się wyczuć, że to człowiek wiary - powiedział ks. Moszoro-Dąbrowski, zaznaczając, że dało się to zauważayć, kiedy pojawiły się na balkonie bazyliki watykańskiej.

- Było widać niesamowitą pokorę, ufność w pana Boga i modlitwę, to że prosi, by lud rzymski się ze niego modlił - powiedział duchowny. W jego opinii, to mocny akcent, związny z Rzymem, że oto: "jestem waszym biskupem, z wami będę".

Ks. Moszoro-Dąbrowski spodziewa się, że pontyfikat Franciszka będzie przpominaniem nauki Kościoła.

- Pokazywaniem, że Kościół, mówiąc o człowieku i Ewangelii, broniąc rodziny, wcale nie wchodzi w politykę. Nie wszystko jest polityką, Kościół ma prawo, żeby bronić każdego człowieka i głosić pełną Ewangelię - powiedział duchowny.

"To nie będzie przeszkoda"

Odnosząc się do zarzutów dotyczących współpracy Bergoglio z juntą, która rządziła Argentyną w latach 70., ks. Moszoro-Dąbrowski stwierdził, iż w jego opinii, nie wpłynie na to posługę papieską.

- To są rzeczy, o których będziemy słyszeć, ale nie będą przeszkodą, żeby mógł pełnić swoją funkcję pasterza - zaznaczył duchowny.

Dopytywany, czy nowy papież poradzi sobie z "wyczyszczeniem" Rzymskiej Kurii.

- Na pewno będzie to człowiek, który przypomni każdemu, że jesteśmy po to, aby służyć powszechnemu Kościołowi, że od nas zależy, żeby Kościół się rozwijał w Ameryce Łacińskiej i Azji - zaznaczył Ks. Moszoro-Dąbrowski.

W jego opinii, wybór Bergoglio ożywi duchowieństwo w Ameryce Południowej, które także boryka się z problemem malejącej liczby powołań.

Autor: MAC / Źródło: tvn24