Za protestami stali "wrogowie", prezydent apeluje o uwolnienie "niewinnych ludzi"

TVN24

Anadolu Agency/Getty ImagesPrezydent Iranu apeluje o uwolnienie "niewinnych demonstrantów"

Prezydent Iranu Hasan Rowhani wezwał do uwolnienia "niewinnych ludzi", którzy zostali zatrzymani podczas protestów przeciwko decyzji irańskich władz o podniesieniu cen benzyny i reglamentacji paliwa. Demonstracje przerodziły się w krwawe zamieszki, w których - według Amnesty International - zginęło ponad 200 osób. Rowhani oświadczył też, że jego kraj chce rozmawiać z USA o tym, czy Waszyngton zniesie sankcje gospodarcze, które zostały ponownie nałożone na Teheran.

Protesty rozpoczęły się 15 listopada w kilku miastach Iranu po ogłoszeniu przez rząd podwyżek benzyny o co najmniej 50 proc. Następnie demonstracje rozprzestrzeniły się na około 100 miast i miasteczek oraz zmieniły charakter na polityczny - uczestnicy domagali się ustąpienia przedstawicieli najwyższych władz tego teokratycznego państwa.

Do protestów, które wkrótce przerodziły się w antyrządowe zamieszki, doszło, gdy nowe sankcje USA nałożone w tym roku na Iran spowodowały odcięcie prawie całego eksportu ropy naftowej z tego kraju. Podobne ruchy protestacyjne wybuchły w Iraku i Libanie przeciwko rządom, w których są silnie uzbrojone frakcje proirańskie.

Rowhani apeluje o uwolnienie "niewinnych" demonstrantów

W środę prezydent Hasan Rowhani w telewizyjnym przemówieniu powiedział, że powinno się zastosować "religijne, islamskie ułaskawienie dla tych niewinnych ludzi, którzy protestowali przeciwko podwyżkom cen i nie byli uzbrojeni". - Powinni oni zostać uwolnieni - oświadczył. Dodał, że za protestami stali "wrogowie" Iranu, których celem było "zagrozić istnieniu Islamskiej Republiki przez wzniecenie zamieszek".

Główny dowódca elitarnego irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Hosejn Salami, który także wystąpił w telewizji, ocenił, że "Ameryka i reżim syjonistyczny (Izrael - red.) nie mają politycznej wiedzy na temat Iranu i Irańczyków".

Irańczycy masowo wyszli na ulice w proteście przeciwko podwyżce cen
Anadolu Agency/Getty Images

Teheran przyznaje się do zabójstw demonstrantów

We wtorek irańska telewizja państwowa przyznała, że siły bezpieczeństwa strzelały do - jak to ujęła - "uczestników zamieszek" i zabiły ich w wielu miastach podczas ostatnich demonstracji, które przetoczyły się przez Iran.

Irańskie władze nie podały jednak oficjalnej liczby ofiar ostatnich zamieszek. Według najnowszych danych Amnesty International, międzynarodowej organizacji pozarządowej broniącej praw człowieka, 208 osób zostało zabitych podczas protestów oraz w wyniku rozprawienia się służb bezpieczeństwa z ich uczestnikami.

Jak wskazuje Reuters, ostatnie zamieszki są najkrwawszymi od czasu rewolucji islamskiej w Iranie, która w 1979 roku wyniosła szyickich duchownych do władzy.

Rząd Iranu obwinia za rozruchy "chuliganów" związanych z żyjącymi na emigracji Irańczykami i "zagranicznymi wrogami" kraju - Stanami Zjednoczonymi, Izraelem i Arabią Saudyjską.

Jeden z irańskich deputowanych powiedział w zeszłym tygodniu, że podczas zamieszek aresztowano około 7000 protestujących, ale irański wymiar sprawiedliwości zaprzeczył tym danym. Ministerstwo bezpieczeństwa wewnętrznego i służb specjalnych poinformowało w zeszłym tygodniu, że co najmniej osiem osób powiązanych z CIA zostało aresztowanych podczas zamieszek, które zostały stłumione przez siły bezpieczeństwa.

"Jesteśmy gotowi do dalszych dyskusji i negocjacji"

W środowym wystąpieniu Rowhani poruszył także kwestię porozumienia nuklearnego.

- Jeśli (Amerykanie - red.) są gotowi odłożyć na bok sankcje, jesteśmy gotowi do dalszych dyskusji i negocjacji, nawet na poziomie przywódców krajów 5+1 - powiedział, odnosząc się do sześciu mocarstw, które w 2015 roku zawarły z Iranem porozumienie nuklearne, a więc USA, Chin, Rosji, Francji, Wielkiej Brytanii oraz Niemiec.

Porozumienie nuklearne z 2015 roku, które Iran podpisał z tymi państwami miało wykluczyć wyprodukowanie przez Teheran bomby atomowej. Jednak po tym, jak w maju 2018 roku administracja Donalda Trumpa wycofała USA z umowy, porozumienie znalazło się na krawędzi upadku. CZYTAJ WIĘCEJ O POROZUMIENIU ATOMOWYM Z 2015 ROKU >

Po jednostronnym wycofaniu się Waszyngtonu z porozumienia, dotyczącego zniesienia sankcji gospodarczych na Iran w zamian za rezygnację przez ten kraj z programu nuklearnego, USA przywróciły restrykcje gospodarcze wobec Teheranu, w tym zakaz importu irańskiej ropy naftowej.

Irański program nuklearny
PAP/Reuters

Autor: momo / Źródło: reuters, pap