"Chcemy, aby nasze przyszłe stosunki były tak bliskie, jak to możliwe"

TVN24


Oczekuję, że proces ratyfikacji umowy dotyczącej brexitu zakończy się do stycznia - powiedziała szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen po szczycie Unii Europejskiej. Podobnie jak inni światowi liderzy złożyła także gratulacje Borisowi Johnsonowi w związku ze zwycięstwem jego ugrupowania w wyborach w Wielkiej Brytanii. - Chcemy, aby nasze przyszłe stosunki były tak bliskie, jak to możliwe - powiedziała.

W czwartkowych wyborach rządzący od 2010 roku konserwatyści uzyskali 43,6 proc. głosów, co da im co najmniej 364 mandatów w Izbie Gmin, czyli znacznie powyżej poziomu 326 mandatów, który umożliwia samodzielne rządy. Zarówno pod względem uzyskanych mandatów, jak i procentowego poparcia to najlepsze wyniki konserwatystów od czasów Margaret Thatcher.

W poprzedniej kadencji, od czerwca 2017 roku, konserwatyści tworzyli rząd mniejszościowy wspierany przez północnoirlandzką Demokratyczną Partię Unionistyczną.

CZYTAJ WIĘCEJ O WYBORACH W WIELKIEJ BRYTANII >

"Chcemy, aby nasze przyszłe stosunki były tak bliskie, jak to możliwe"

- Gratuluję premierowi Borisowi Johnsonowi zwycięstwa w wyborach. Oczekujemy zakończenia ratyfikacji porozumienia o wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej do stycznia. Jesteśmy gotowi, aby przejść do następnego etapu, jeśli chodzi o nasze relacje. Chcemy, aby nasze przyszłe stosunki były tak bliskie, jak to możliwe - powiedziała szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen w piątek, po szczycie Unii Europejskiej.

Podkreśliła, że pozostało bardzo mało czasu, aby podpisać umowę dotyczącą przyszłych stosunków UE z Wielką Brytanią przed końcem 2020 roku. Wskazała, że strony będą miały 11 miesięcy na wynegocjowanie umowy handlowej, ale także innych porozumień dotyczących takich sektorów, jak edukacja, transport czy rybołówstwo.

Obecny na konferencji przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel podkreślił, że Unia Europejska nie zamierza zawrzeć umowy handlowej z Wielką Brytania "za każdą cenę". Jego zdaniem taka umowa musi być "zbilansowana".

W przyjętych wnioskach dotyczących brexitu przywódcy wezwali brytyjski parlament do ratyfikacji zawartej w 2018 roku umowy o wyjściu Wielkiej Brytanii z UE i jej skutecznego wdrożenia. Rada Europejska potwierdziła swoje oczekiwania w sprawie umowy o ustanowieniu współpracy z Wielką Brytanią "tak bliskiej, jak to możliwe". Przyszłe relacje mają opierać się "na równowadze praw i obowiązków".

Merkel liczy na pogłębienie stosunków

Wygranej Johnsonowi pogratulowała także kanclerz Niemiec Agnela Merkel. Wyraziła jednocześnie nadzieję na kontynuowanie współpracy Berlina z Londynem.

"Serdecznie gratuluję panu imponującego zwycięstwa w wyborach do Izby Gmin Zjednoczonego Królestwa. Cieszę się, że będę mogła dalej z panem współpracować dla dobra naszych obu krajów i Europy" - napisała szefowa niemieckiego rządu w opublikowanym w piątek oświadczeniu.

Merkel podkreśliła, że Wielką Brytanię i Niemcy łączy historyczna przyjaźń i partnerstwo nierozerwalnie związane z historią Europy. "Utrzymywanie i pogłębianie tej przyjaźni i partnerstwa jest naszym wspólnym zadaniem" - dodała, życząc Johnsonowi powodzenia.

BORISOWI JOHNSONOWI POGRATULOWAŁ TAKŻE MATEUSZ MORAWIECKI >

Putin: rozwój dialogu będzie dobry dla naszych krajów

Prezydent Rosji Władimir Putin, składając gratulacje Johnsonowi, zapewnił z kolei, iż jest "przekonany, że rozwój konstruktywnego dialogu i współpracy w różnych sferach byłby całkowicie zgodny z interesami narodów naszych krajów i całego kontynentu europejskiego".

W telegramie opublikowanym przez Kreml rosyjski prezydent pogratulował Johnsonowi powrotu na urząd premiera Wielkiej Brytanii i życzył mu sukcesów na tym stanowisku.

"Demokracja może się opierać tylko na woli wyborców"

"Ten wynik sprawił, że stało się oczywiste, iż demokracja może się opierać tylko na woli wyborców" - napisał premier Węgier Viktor Orban, podkreślając, że Węgrzy z ogromnym zainteresowaniem i sympatią śledzili walkę Brytyjczyków.

"Gratuluję Panu, że udało się Panu urzeczywistnić wolę narodu, który pragnie zagwarantować sobie suwerenność poza Unią Europejską" - oznajmił Orban.

Na zakończenie listu zapewnił, że Węgry, opierając się na zasadzie wzajemnego szacunku, także w przyszłości będą dążyć do wzmocnienia dwustronnych stosunków gospodarczych i politycznych z Wielką Brytanią.

"Jest to część globalnej fali na rzecz bezpiecznych granic"

Gratulacje napłynęły także od polityków z przeciwnych obozów w Izraelu. "Gratulacje dla mojego przyjaciela Borisa Johnsona za jego zdumiewające zwycięstwo. To dowód na to, że decydują ludzie, a nie media. Jest to część globalnej fali na rzecz bezpiecznych granic, wolnej gospodarki i suwerenności" - napisał na Twitterze premier Izraela Benjamin Netanjahu.

Lider centrolewicowego sojuszu Niebiesko-Biali Beni Ganc nazwał Johnsona na Twitterze "prawdziwym przyjacielem Izraela". Napisał też, że przegrana przywódcy opozycyjnej Partii Pracy Jeremy'ego Corbyna, "który pozwolił na rozkwit antysemityzmu w swoim ugrupowaniu, to dobra wiadomość dla Izraela, ale przede wszystkim dla Brytyjczyków i brytyjskiej demokracji".

Jair Lapid, współprzewodniczący Niebiesko-Białych, określił zwycięstwo Johnsona jako "zwycięstwo nad antysemityzmem". Obaj najważniejsi przeciwnicy Netanjahu wyrazili nadzieję, że przywództwo Johnsona wzmocni i pogłębi partnerstwo między Izraelem a Wielką Brytanią.

W podobnym tonie gratulacje złożyli minister spraw zagranicznych Israel Kac oraz jego zastępczyni Cippi Chotoweli, którzy wcześniej wyrażali obawy przed wygraną Corbyna i jego Partii Pracy, w czym widzieli zagrożenie dla stosunków między oboma krajami, a także dla społeczności żydowskiej na Wyspach Brytyjskich.

Konserwatyści powiększyli przewagę

Sukces Partii Konserwatywnej był efektem strategii zakładającej walkę o te okręgi, które tradycyjnie uważane były za bastion Partii Pracy, ale gdzie w referendum z 2016 roku opowiedziano się za wyjściem z Unii Europejskiej. Laburzyści nie docenili, jak silne jest tam pragnienie brexitu. Przez to, że obiecywali oni renegocjację umowy i nowe referendum, wyborcy głosujący na Partię Pracy całe swoje życie teraz się od niej odwrócili i zaufali powtarzanemu przez Johnsona hasłu "Dokończmy brexit".

Skala klęski Partii Pracy na obszarach północnej i środkowej Anglii, które określane bywały jako czerwony mur, jest ogromna. Laburzyści utracili nawet niektóre okręgi, w których wygrywali każde wybory przez ostatnie kilkadziesiąt lat i w których w poprzednich wyborach mieli bezpieczną - jak się wydawało - przewagę kilkunastu punktów procentowych.

Przed południem Johnson udał się do Pałacu Buckingham na audiencję u królowej Elżbiety II, która formalnie powierzyła mu misję sformowania nowego rządu. Według nieoficjalnych informacji skład nowego gabinetu nie będzie się zasadniczo różnił od dotychczasowego - większa rekonstrukcja nastąpi zapewne w lutym, już po wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.

Wybory w Wielkiej Brytanii
PAP/Reuters

Autor: pp,ft//now / Źródło: PAP