Włoscy nauczyciele grozili paraliżem szkół. Negocjowali całą noc, jest porozumienie

TVN24

Porozumienie we Włoszech, w Polsce strajk nauczycieliFaky TVN
wideo 2/36

Po długich rokowaniach nauczycielskie związki zawodowe we Włoszech porozumiały się z rządem w sprawie warunków zatrudnienia. - Wynagrodzenia nauczycieli muszą odpowiadać ich obowiązkom. Znajdziemy na to środki - powiedział premier Giuseppe Conte, cytowany przez włoski dziennik "La Repubblica". W przypadku braku ugody nauczyciele grozili paraliżem szkół i strajkiem, który miałby się rozpocząć 17 maja.

Rozmowy trwały przez całą noc, aż do szóstej rano w środę. Według informacji podanych przez uczestników rokowań, zawarte zostało porozumienie o rozpoczęciu procedury odnowy kontraktu zbiorowego w oświacie, który wygasł w grudniu 2018 roku. Ponadto ma zostać uproszczony i skrócony proces przyznawania stałych posad nauczycielom.

- Oświata i badania naukowe to niezwykle ważny sektor naszego kraju i priorytet tego rządu. Wysłuchałem próśb związkowców, z którymi ostatecznie podpisałem porozumienie. Pozwoli ono na odwołanie strajku zaplanowanego na 17 maja - poinformował na swoim Facebooku Giuseppe Conte, premier Włoch, po zakończonych obradach w pałacu Chigi.

Premier odwiedzi szkoły

- Jestem świadomy, że ten sektor potrzebuje pieniędzy. Rząd już zaangażował się w działania, które pozwolą znaleźć środki na odnowę umów, zapewniając przy tym należytą podwyżkę wynagrodzeń. Płace nauczycieli muszą odpowiadać stopniowi ich zaangażowania i obowiązków, jakie wypełniają - kontynuował Conte.

Zapewnił, że celem jego rządu jest wskrzeszenie dobrze funkcjonującego systemu nauczania we Włoszech. Premier zamierza w najbliższym czasie objechać półwysep Apeniński i odwiedzić szkoły, żeby porozmawiać z uczniami i ich opiekunami.

Walka o podwyżki

Majowy strajk generalny zapowiedziało pięć najważniejszych związków nauczycielskich. Na początku kwietnia ich przedstawiciele domagali się od ministerstwa finansów uznania ich postulatów, jednak rozmowy zakończyły się fiaskiem.

Chcieli przede wszystkim podwyżek wynagrodzeń - wskazywali, że ich płace są jednymi z procentowo najniższych w Europie. Ze względu na rosnący niż demograficzny, obawiali się też masowej redukcji etatów.

W wyniku ugody zawieszono strajk zaplanowany na 17 maja.

Więcej etatów, więcej pieniędzy

Jak donoszą włoskie media, w podpisanym dokumencie rząd zobowiązał się do podniesienia liczby osób zatrudnionych na uniwersytetach. Dodatkowo, pracownicy szkół niemający etatu mogą też liczyć od teraz na łatwiejszą drogę do zatrudnienia w pełnym wymiarze czasu pracy.

W sprawie przedłużenia umów zbiorowych, które wygasły z ostatnim dniem ubiegłego roku, rząd zobowiązał się do znalezienia środków na to, żeby przyszłe płace wzrosły i zbliżyły się możliwie najbardziej do średnich pensji krajów europejskich.

Rząd ma też ujednolicić system zatrudniania pracowników szkół, którzy mają być rekrutowani i wykonywać swój zawód według zasad spójnych dla całego kraju.

"Od zawsze o to prosiliśmy"

Minister oświaty Marco Bussetti podziękował premierowi Giuseppe Contemu za wsparcie rokowań. - W ten sposób działamy wspólnie dla ogólnego dobra szkolnictwa - cytuje "La Repubblica". - Podpisane zostało ważne porozumienie - powiedziała Maddalena Gissi z nauczycielskiego związku w centrali związkowej Cisl. Podkreśliła, że jest ono wyrazem "szczególnej uwagi dla tych, którzy pracują w oświacie". - Od zawsze prosiliśmy, by zarobki włoskich nauczycieli mogły się stopniowo zbliżyć do średniego poziomu wynagrodzeń w krajach europejskich - dodała. Nauczyciele we Włoszech zarabiają średnio około 2 tys. euro miesięcznie. Jak wynika z danych OECD (Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju) z 2017 roku, to mniej więcej dwukrotnie mniej niż nauczyciel w Niemczech i trzykrotnie mniej niż w Luksemburgu.

Autor: ww/ja / Źródło: PAP, La Repubblica, tvn24.pl