Władze Korei Północnej przyznają się do obozów. Ale tych "reformujących przez pracę"

TVN24


Korea Płn. we wtorek po raz pierwszy publicznie przyznała, że na jej terytorium istnieją obozy pracy. Delegacja władz w Pjongjangu ujawniła tę informację przy okazji prezentowania na forum ONZ raportu na temat praw człowieka. - Dzikie pogłoski i wymysły na temat Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej są rozpowszechniane wśród międzynarodowej opinii publicznej przez wrogie siły - napisano w nim.

Dokument Pjongjangu ma być odpowiedzią na opublikowany w lutym br. raport ONZ wskazujący m.in. na liczne zbrodnie północnokoreańskich władz i utrzymywanie na terenie kraju obozów więziennych. Na prezentację dokumentu w siedzibie Organizacji Narodów Zjednoczonych zaproszono dyplomatów i dziennikarzy.

"Miejsca, gdzie ludzie pracują nad swoimi umysłami"

- Dzikie pogłoski i wymysły na temat Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej są rozpowszechniane wśród międzynarodowej opinii publicznej przez wrogie siły - napisano w raporcie, który podkreśla, że kwestia praw człowieka jest wykorzystywany do niszczenia wizerunku państwa.

Podczas krótkiego spotkania z dziennikarzami przedstawiciel północnokoreańskiego MSZ Czoe Mjong Nam powiedział, że w jego kraju "nie ma obozów więziennych, ani podobnych rzeczy". Jednocześnie przyznał, że funkcjonują obozy "reformujące przez pracę".

- Zarówno w świetle prawa, jak i praktyki istnieją obozy reformujące przez pracę, nie są to jednak centra więzienne, ale miejsca, gdzie ludzie pracują nad swoimi umysłami i pochylają się nad popełnionymi błędami - powiedział.

Koreańskie "prawa człowieka"

Zastępca północnokoreańskiego ambasadora przy ONZ Ri Tong Il poinformował, że specjalny wysłannik Pjongjangu spotkał się z przedstawicielami Unii Europejskiej w Brukseli. Dodał także, że jego kraj "oczekuje otwarcia politycznego dialogu między stronami pod koniec tego rok". Przedstawiciel komunistycznego reżimu powiedział także, że poza tematami politycznymi w rozmowach z UE będą poruszane kwestie praw człowieka.

W raporcie ONZ stwierdzono, że kierujący północnokoreańskimi służbami bezpieczeństwa, a także przywódca kraju Kim Dzong Un, powinni zostać pociągnięci do odpowiedzialności przed międzynarodowym sądem za systematyczne stosowanie tortur i zabójstw obywateli własnego kraju.

Szacuje się, że w obozach więziennych na terytorium Korei Północnej przetrzymuje się około 120 tys. osób. Do tej pory Pjongjang oficjalnie zaprzeczał jakoby utrzymywał obozy pracy przymusowej dla więźniów.

Autor: jl//plw / Źródło: PAP