Putin: rozwój NATO w pobliżu granic Rosji może być zagrożeniem dla bezpieczeństwa

TVN24


NATO powstało przeciwko Związkowi Sowieckiemu, a teraz nie ma Związku Sowieckiego - oświadczył we wtorek prezydent Rosji Władimir Putin. Wcześniej tego dnia jego rzecznik Dmitrij Pieskow nazwał NATO "produktem epoki konfrontacji i zimnej wojny". Obaj ocenili, że rozszerzanie Sojuszu i wzmacnianie jego infrastruktury w pobliżu rosyjskich granic może stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej.

Prezydent Rosji Władimir Putin we wtorek był w Soczi na spotkaniu dotyczącym rozwoju marynarki wojennej.

Putin: NATO powstało przeciwko Związkowi Sowieckiemu, a teraz nie ma Związku Sowieckiego

Zabierając głos na początku obrad, Putin zauważył, że "właśnie w tych dniach" w Londynie odbywa się szczyt NATO (formalnie określany jako spotkanie przywódców państw NATO - red.) związany z jubileuszem 70. rocznicy powstania Sojuszu.

- Powinniśmy dziś wychodzić z założenia, że rozszerzenie NATO, rozwój jego infrastruktury wojskowej w pobliżu granic Rosji, jest jednym z potencjalnych zagrożeń dla bezpieczeństwa naszego kraju - uznał rosyjski przywódca.

Zaznaczył, że NATO powstało przeciwko Związkowi Sowieckiemu, a teraz - jak zauważył - "nie ma Związku Sowieckiego". - Nie ma również Układu Warszawskiego, czyli sojuszu wojskowego, który został powołany w odpowiedzi na stworzenie NATO. Jednak NATO nie tylko istnieje, ale i się rozwija - powiedział Putin.

Podkreślił, że przed 70 laty członkami NATO było 12 państw, a teraz jest to "już 29" i że łączne wydatki wojskowe państw członkowskich stanowią "ponad 70 procent wydatków wojskowych na świecie".

Pieskow: NATO to produkt epoki konfrontacji i zimnej wojny

Wcześniej we wtorek podobne opinie przekazał, pytany o sytuację NATO, rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.

Oświadczył, że "sprzeczności" wewnątrz NATO są sprawą Rosji "wtedy, gdy Sojusz zagraża bezpieczeństwu Federacji Rosyjskiej". Nazwał NATO "produktem epoki konfrontacji i zimnej wojny".

- Sojusz, który był stworzony i skrojony zgodnie z ideologią konfrontacji, nie może oczywiście głosić nic innego - dodał Pieskow. Zapewnił, że w tym sensie Rosja "z wielką uwagą obserwuje to, co odbywa się wewnątrz Sojuszu".

"Spotkanie przywódców" NATO w Londynie

Londyńskie spotkanie jest nazywane "szczytem NATO" tylko nieoficjalnie. W oficjalnych dokumentach czy wypowiedziach nie pojawia się słowo "szczyt", lecz znacznie skromniejsze określenie "spotkanie przywódców".

Zaczyna się ono we wtorek wieczorem uroczystą kolacją, którą wyda królowa Elżbieta II w Pałacu Buckingham. Następnego dnia przywódcy państw członkowskich będą przez trzy godziny obradować w Watford.

W ocenie analityków nie należy się spodziewać przełomowych deklaracji - przywódcy państw członkowskich mają potwierdzić zobowiązanie do kolektywnej obrony oraz zatwierdzą poczynione już uzgodnienia na temat nowego podziału obciążeń finansowych, tak aby USA płaciły mniej, a europejscy członkowie więcej.

Żołnierze i wydatki na armię w NATO
Reuters PAP

Autor: rzw\kwoj / Źródło: PAP