Ukraińska Cerkiew wybrała zwierzchnika. "Ostateczne zdobycie niezależności od Rosji"

TVN24


W sobotę Synod zjednoczeniowy Kościołów prawosławnych na Ukrainie wybrał biskupa Patriarchatu Kijowskiego Epifaniusza na zwierzchnika autokefalicznego Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego. - To dzień utworzenia Cerkwi uznanej przez światowe prawosławie - powiedział prezydent Petro Poroszenko.

- Jest to naprawdę historyczne wydarzenie. Umieliśmy połączyć trzy gałęzie ukraińskiego prawosławia w jedną, wspólną, ukraińską Cerkiew - powiedział Epifaniusz do zgromadzonych przed katedrą Mądrości Bożej w Kijowie, gdzie odbywał się zjednoczeniowy zjazd duchownych i wiernych.

- Jestem przekonany, że zjednoczona Cerkiew, uznana przez wiarę i prawdę, będzie służyła ukraińskiemu narodowi. Chciałbym też zaapelować do wszystkich naszych współbraci o przyłączenie się do naszej Cerkwi. Drzwi tej Cerkwi są otwarte dla wszystkich - oświadczył.

Epifaniusz zaznaczył, że nową Cerkiew "czeka jeszcze dużo pracy". - Powinniśmy zakończyć sprawę jednoczenia ukraińskiego prawosławia oraz modlić się o zakończenie wojny i sprawiedliwy pokój - dodał.

"Odcinamy więzy łączące nas z rosyjskim imperium"

- Jest to dzień ostatecznego zdobycia niezależności Ukrainy od Rosji. To dzień utworzenia Cerkwi uznanej przez światowe prawosławie, jak w większości krajów, które należą do tradycji prawosławnej - oświadczył po Soborze prezydent Ukrainy Petro Poroszenko.

Przed Synodem Poroszenko zwrócił się do duchownych i wiernych o jedność podczas obrad. - Dziś od was i tylko od was zależy przyszłość Ukrainy, nasza wolność i nasza niezawisłość państwowa i duchowa - podkreślił prezydent.

- Ukraina nie była, nie jest i nie będzie terytorium kanonicznym rosyjskiej Cerkwi. Autokefalia ukraińskiego Kościoła prawosławnego to kwestia naszego bezpieczeństwa narodowego. Zdobywamy wreszcie duchową niezależność, którą można porównywać z uzyskaniem niezawisłości politycznej. Odcinamy więzy, które łączyły nas z (rosyjskim) imperium - mówił Petro Poroszenko do zebranych na Soborze.

Synod trzech Cerkwi

Zgodnie z sobotnim komunikatem ukraińskiej Cerkwi w Soborze uczestniczyli przedstawiciele nieuznawanych za kanoniczne: Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej Patriarchatu Kijowskiego oraz Ukraińskiej Autokefalicznej Cerkwi Prawosławnej, a także uznawanej przez inne Kościoły prawosławne świata Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej Patriarchatu Moskiewskiego.

"Dwie pierwsze Cerkwie zdecydowały o swoim udziale w Soborze na szczeblu Soborów Biskupich; ostatnia (Patriarchatu Moskiewskiego) reprezentowana jest przez oddzielnych przedstawicieli episkopatu, księży i wiernych" - napisano.

W komunikacie poinformowano, że przed Soborem jego uczestnicy wzięli udział w mszy świętej. Na placu przed świątynią Mądrości Bożej zgromadziły się tysiące ludzi. Kijów patrolowały wzmożone siły policji i Gwardii Narodowej MSW.

Według wcześniejszych informacji medialnych na Sobór zjednoczeniowy miało przybyć 192 delegatów. Cerkiew Patriarchatu Moskiewskiego miało reprezentować jedynie dwóch biskupów. Hierarchia tego Kościoła uznała, że nie będzie uczestniczyła w obradach.

Cerkiew chce niezależności

Zwierzchnik nowej Cerkwi wyłoniony został przed ogłoszeniem przez Patriarchat Konstantynopolitański tomosu (aktu) o autokefalii Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej. Zwierzchnik będzie nosił tytuł Metropolity Kijowskiego. Patriarcha Konstantynopola Bartłomiej I wręczy mu tomos 6 stycznia, w dniu prawosławnej Wigilii Bożego Narodzenia według kalendarza juliańskiego.

Jesienią Ekumeniczny Patriarchat Konstantynopola wszczął procedurę nadania autokefalii (niezależności) Ukraińskiemu Kościołowi Prawosławnemu. Rosyjska Cerkiew Prawosławna, która uważa Ukrainę za swoje terytorium kanoniczne, jest temu przeciwna. Takie samo stanowisko reprezentuje Ukraińska Cerkiew Prawosławna Patriarchatu Moskiewskiego, jedyny dotąd na Ukrainie Kościół prawosławny uważany za kanoniczny i uznawany przez pozostałe Kościoły prawosławne na świecie.

W ocenie Bartłomieja I decyzje podejmowane przez Konstantynopol mają moc wiążącą dla wszystkich Kościołów prawosławnych.

Autor: ft//rzw//kwoj / Źródło: PAP