Turcja "widzi postęp" w rozmowach z USA, lecz przygotowuje się na sankcje

TVN24

Turcja zapewnia, że wypełnia swoje zobowiązania, jeśli chodzi o projekt zakupu F-35 natochannel.tv
wideo 2/6

Minister obrony Turcji Hulusi Akar oświadczył, że widzi postęp w rozmowach z USA na temat zakupu od Rosji systemów rakietowych S-400, a od Stanów Zjednoczonych myśliwców F-35. Minister zastrzegł jednak, że Ankara przygotowuje się również na ewentualne amerykańskie sankcje.

Minister Hulusi Akar zapewnił we wtorek wieczorem, że Turcja wypełnia swoje zobowiązania, jeśli chodzi o projekt zakupu F-35. Dodał, że Ankara oczekuje, iż program będzie kontynuowany, jak zostało zaplanowane. Przekazał, że rozmowy z przedstawicielami USA wciąż są prowadzone.

Umowa na S-400 to "lekceważenie współpracy sojuszniczej"

Opiewającą na 2,5 mld USD umowę na dostarczenie Turcji dwóch baterii nowoczesnych rosyjskich pocisków kierowanych ziemia-powietrze S-400 oba kraje podpisały pod koniec grudnia 2017 roku.

Zdaniem USA i niektórych innych państw NATO, ze strony tureckiej był to przejaw lekceważenia zasad współpracy sojuszniczej. Waszyngton ostrzegał, że zakup systemu spotka się z politycznymi i ekonomicznymi konsekwencjami.

Zwracano przy tym uwagę, że S-400 nie nadają się do zintegrowania z systemami przeciwrakietowymi i przeciwlotniczymi NATO, na co Turcja odpowiadała, że Sojusz Północnoatlantycki nie przedstawił jej korzystnej cenowo alternatywy dla rosyjskich rakiet.

Analizują zakup systemów Patriot, szkolą w obsłudze systemów S-400

Turecki minister obrony Hulusi Akar podkreślił, że jego kraj analizuje złożoną przez Stany Zjednoczone ofertę zakupu systemów Patriot koncernu Raytheon Co. Dodał, że Ankara i Waszyngton pracują nad kwestią ceny, transferu technologii i wspólnej produkcji w ramach najnowszej amerykańskiej oferty.

Poinformował również, że Ankara wysłała już do Rosji personel wojskowy na szkolenie w obsłudze systemów obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej S-400. - Szkolenie zaczyna się od dzisiaj i potrwa kilka miesięcy - powiedział szef resortu obrony w wywiadzie dla tureckiej gazety "Milliyet".

Turcja ma dwa tygodnie?

Kilka osób zaznajomionych ze sprawą rozmów Turcja-USA, na które powołuje się amerykańska telewizja CNBC, powiedziało, że Turcja ma nieco ponad dwa tygodnie, aby zdecydować, czy finalizuje umowę zbrojeniową z USA, czy też ryzykuje poważnymi sankcjami w przypadku zawarcia porozumienia w sprawie zakupu S-400 od Rosji. CNBC podaje, że do końca pierwszego tygodnia czerwca Turcja musi albo anulować wielomiliardową umowę z Rosją i zamiast tego kupić amerykański system Patriot, albo liczyć się z usunięciem z programu zakupu 100 odrzutowców F-35, nałożeniem sankcji USA oraz konsekwencjami ze strony NATO. Aktualna oferta Departamentu Stanu jest ostateczna - powiedziało telewizji CNBC wiele źródeł zastrzegających anonimowość.

- Kraje NATO muszą zaopatrywać się w sprzęt wojskowy, który jest interoperacyjny z systemami NATO. Rosyjski system nie spełnia tych standardów - powiedział przedstawiciel Departamentu Stanu, zastrzegając anonimowość. - Podkreślamy, że Turcja będzie musiała ponieść bardzo realne i negatywne konsekwencje, jeśli sfinalizuje dostawę S-400 - dodał.

Autor: rzw / Źródło: PAP