Trump przyleciał na uroczystości 11 listopada. Skrytykował Macrona

TVN24


Prezydent USA Donald Trump przyleciał w piątek wieczorem do Paryża na uroczystości związane z setną rocznicą zakończenia I wojny światowej. Po wylądowaniu skomentował wypowiedź prezydenta Francji Emmanuela Macrona o stworzeniu europejskiej armii. Amerykański prezydent określił ją jako "bardzo obraźliwą".

"Prezydent Macron właśnie zasugerował, że Europa powinna stworzyć własną armię, aby chronić się przed Stanami Zjednoczonymi, Chinami i Rosją. Bardzo obraźliwe, ale może najpierw Europa zaczęłaby wnosić sprawiedliwą część do NATO, które USA w większości subsydiują" - napisał Trump na Twitterze w momencie, kiedy prezydencki Air Force One lądował na paryskim lotnisku Orly.

W ubiegły wtorek Macron powiedział w wywiadzie radiowym, że Europa powinna posiadać "prawdziwą armię", aby zmniejszyć zależność od USA w dziedzinie obrony i lepiej chronić Stary Kontynent.

- Musimy mieć ochronę przed Chinami, Rosją a nawet przed Stanami Zjednoczonymi - powiedział.

Agencja AFP zauważa, że temat armii europejskiej okresowo powraca, ale sprawa nie posuwa się naprzód bowiem dotyczy ona suwerenności poszczególnych państw.

Uroczystości na stulecie zakończenia I wojny światowej

Obaj prezydenci mają spotkać się w sobotę rano w Pałacu Elizejskim. Rozmowy - jak zauważają obserwatorzy - przebiegać będą "w bardzo delikatnej atmosferze".

W niedzielę Trump uczestniczyć będzie, wraz z przywódcami 60 państw, w uroczystościach z okazji setnej rocznicy zakończenia I wojny światowej przed paryskim Łukiem Triumfalnym. Prezydent Macron ma wygłosić przemówienie.

Prezydent USA odwiedzi też cmentarze poległych w tej wojnie żołnierzy amerykańskich w Bois Belleau, w departamencie Aisne oraz w Suresnes na przedmieściach Paryża.

11 listopada Trump ma się spotkać w Paryżu także z rosyjskim prezydentem Władimirem Putinem. Szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow poinformował w piątek, że będzie to krótki, nieformalny lunch.

Autor: js//plw / Źródło: PAP