"Z Brexitu uczynimy sukces". Przyszła premier zabrała głos

TVN24


Jestem zaszczycona, że Partia Konserwatywna wybrała mnie do kierowania nowym gabinetem - powiedziała Theresa May w pierwszym publicznym wystąpieniu po oficjalnym ogłoszeniu informacji, że zostanie premierem Wielkiej Brytanii. Obecna sekretarz spraw wewnętrznych zwróciła się do rodaków, mówiąc, że "z Brexitu uczynimy sukces".

Theresa May zaczęła od podziękowań za nominację, następnie podziękowała też "za przywództwo Davida Camerona". Stojąca za nią grupa członków partii nagrodziła kolejną szefową rządu brawami.

May wyliczyła trzy fundamenty przyszłej brytyjskiej polityki. Po pierwsze - "silne przywództwo", po drugie - "umiejętne żeglowanie przez niepewne politycznie czasy", po trzecie - "wynegocjowanie dobrej pozycji" przy wychodzeniu Zjednoczonego Królestwa z Unii Europejskiej.

- Z Brexitu uczynimy sukces. Potrzebujemy nowej, pozytywnej wizji naszego kraju, kraju nie tylko dla nielicznych uprzywilejowanych. Razem zbudujemy lepszą Wielką Brytanię - zakończyła swe krótkie wystąpienie.

May premierem już w środę

Wcześniej premier Dabid Cameron w krótkim oświadczeniu dla mediów podkreślił, że jest "zachwycony" wyborem swojej następczyni. - Theresa May jest silnym politykiem, jest kompetentna i bardzo dobrze przygotowana, aby zapewnić przywództwo, którego potrzebuje nasz kraj - powiedział premier, dodając, że May cieszy się jego pełnym poparciem.

May zostanie oficjalnie zatwierdzona na stanowisku premiera najpóźniej w środę wieczorem - zapowiedział. Dodał, że we wtorek on sam poprowadzi ostatnie posiedzenie gabinetu, a w środę weźmie udział w cotygodniowej sesji pytań i odpowiedzi w Izbie Gmin, która prawdopodobnie przekształci się w serię wystąpień żegnających szefa rządu. Po niej Cameron uda się do Pałacu Buckingham i złoży rezygnację ze stanowiska premiera na ręce królowej Elżbiety II, a wkrótce później monarchini mianuje na to stanowisko Theresę May.

Niespodziewana rezygnacja rywalki

Przyspieszone zakończenie wyboru nowego premiera Wielkiej Brytanii związane jest z niespodziewaną decyzją minister energii Andrei Leadsom, która w poniedziałek wycofała się z rywalizacji o stanowisko przywódcy torysów i o fotel szefa rządu po Cameronie. W ten sposób jedyną kandydatką pozostała May.

Leadsom, która w ostatniej rundzie głosowania uzyskała poparcie 84 posłów Partii Konserwatywnej, czyli 25 proc. klubu parlamentarnego, podkreśliła w krótkim oświadczeniu, że nie ma wystarczającego poparcia, aby "poprowadzić silny i stabilny rząd".

Jak zaznaczyła, w interesie kraju jest "natychmiastowe powołanie silnego i mającego mocne wsparcie premiera", a "dziewięciomiesięczna kampania i walka o przywództwo nie jest pożądana". Minister energii przekazała najlepsze życzenia May, jedynej pozostałej kandydatce.

Cameron zapowiedział swoje ustąpienie w wyniku czerwcowego referendum, w którym większość Brytyjczyków opowiedziała się za wyjściem ich kraju z Unii Europejskiej.

Autor: adso//rzw / Źródło: reuters, pap