"The Economist": przez kobiety w czerni PiS się cofnął, ale to niewiele zmieni

TVN24

tvn24Brytyjska gazeta pisze o proteście kobiet w Polsce

Pomimo niechęci, jaką zagraniczni analitycy i warszawscy liberałowie darzą PiS, partia utrzyma władzę jeszcze przez jakiś czas - ocenia brytyjski tygodnik "The Economist". Zaznacza, że partia rządząca "pierwszy raz się cofnęła" po fali protestów kobiet, ale na dłuższą metę niewiele to zmieni.

Według brytyjskiego tygodnika, PiS trudno przestraszyć, jednak protesty "kobiet w czerni" przeciwko zaostrzeniu ustawy aborcyjnej "chyba partią wstrząsnęły". "To pierwszy raz, kiedy rządzący się cofnęli" - zaznaczają dziennikarze. Uczulają jednak przeciwników partii rządzącej przed nadmiernym entuzjazmem. "To mniejsza porażka niż się wydaje na pierwszy rzut oka" - zaznaczają.

Liczy się przeciętny wyborca

Tygodnik pisze, że zaostrzanie prawa aborcyjnego nigdy nie było priorytetem PiS i uczynienie kroku w tym kierunku nie było pomysłem partii. "Wobec tego wycofanie się nie jest oznaką słabości. Zdecydowanie nie. Poza dużymi miastami nacjonalizm i antysystemowość PiS ciągle są popularne. Partia najpewniej pozostanie przy władzy, pomimo ostatnich kontrowersji. Nawet jej pomogą" - stwierdza "The Economist". Według autorów komentarza, PiS skutecznie wykorzystuje podział Polski na rozwinięte i zamożne miasta oraz prowincję, sięgając po głosy tej drugiej.

"Kieruje swój przekaz do tych 'wykluczonych'" - stwierdza "The Economist" i tłumaczy swoim czytelnikom podziały wynikające z gwałtownych przemian w Polsce po upadku komunizmu. "Oferowany przez rząd miks nacjonalizmu i pomocy społecznej jest bardzo popularny" - piszą autorzy komentarza. Zaznaczają jednak, że utrzymanie takiej polityki może być trudne z punktu widzenia budżetu państwa.

Zwłaszcza, że Polska gwałtownie się starzeje i do 2060 roku z rynku ma ubyć 40 procent populacji zdolnej do pracy. Ma to być najgorsza prognoza spośród wszystkich krajów rozwiniętych - pisze "The Economist", powołując się na dane Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju. W ocenie "The Economist" władza PiS jest jednak niezagrożona. "Opozycja jest rozbita. Wykształceni mieszkańcy miast protestujący przeciw naruszaniu konstytucji są za mało liczni (...) Wszyscy muszą walczyć o głosy przeciętnego pracownika z mniejszych miast. Obecnie może to robić tylko jedna partia - podsumowują Brytyjczycy.

Autor: mk/ja / Źródło: The Economist