"Sunday Times": MI6 boi się, że Rosjanie mogą mieć materiały dotyczące księcia Andrzeja

TVN24


Brytyjski wywiad (MI6) obawia się działań byłego zastępcy szeryfa na Florydzie, który może dużo wiedzieć o śledztwie w sprawie przestępstw seksualnych Jeffreya Epsteina i mógłby dostarczyć materiały rosyjskim służbom interesującym się znajomością zmarłego miliardera z młodszym synem Elżbiety II, Andrzejem - poinformował brytyjski dziennik "The Sunday Times".

Obawy brytyjskiego wywiadu są związane z osobą Johna Marka Dougana, byłego zastępcy w biurze szeryfa w Palm Beach, który miał dostęp do śledztwa w sprawie przestępstw seksualnych amerykańskiego miliardera i finansisty, a następnie przeprowadził się do Rosji.

Według źródeł "The Sunday Times", w MI6 istnieje niepokój związany z tym, ile Dougan wie z policyjnego śledztwa w sprawie miliardera pedofila i co z tego mógł przekazać rosyjskim władzom.

Tygodnik utrzymuje, że Dougan miał kontakty z Pawłem Borodinem, byłym wysokiej rangi rosyjskim urzędnikiem i politykiem, określanym czasem mianem mentora Władimira Putina. Najprawdopodobniej chodzi o byłego szefa kancelarii Borysa Jelcyna Pawła Borodina, który pełnił ten urząd w latach 1993-2000.

W jaki sposób Amerykanin poznał tego człowieka? Dogan mówił "The Sunday Times", że jego znajomość z Borodinem była "przypadkowa i niewinna". "Chciałem robić interesy w Rosji i zacząłem przeglądać profile na Facebooku. I znalazłem go. Dodałem jako przyjaciela i zacząłem z nim rozmawiać na Facebooku. Poprosiłem o spotkanie".

Kim jest John Dougan?

Dougan pracował w Palm Beach, gdy w 2005 r. do tamtejszego komisariatu policji weszła kobieta twierdząca, że Epstein zapłacił jej 14-letniej pasierbicy 300 dolarów za to, by się rozebrała do bielizny i zrobiła mu masaż erotyczny. Po wznowieniu sprawy Epsteina w lipcu tego roku Dougan informował na Facebooku, że intensywnie rozmawiał na ten temat ze śledczymi i nadal jest w posiadaniu materiałów, których nikt inny nie widział.

Dougan, były żołnierz piechoty morskiej, po kłótni z przełożonymi zrezygnował z pracy w 2009 r., a następnie wyjechał do Moskwy. Wspomniane wpisy na Facebooku zostały opublikowane, gdy był w Rosji. Jego wpisy zaalarmowały służby wywiadowcze, które najprawdopodobniej monitorują jego działania od czasu, gdy w 2013 r. został on sfotografowany wraz z Borodinem.

Dokonał wielu "klasycznych zdrad"

Według cytowanego przez "The Sunday Times" zachodniego źródła wywiadowczego, Dougan dokonał wielu "klasycznych zdrad", co czyni go podatnym na zwerbowanie przez "wrogie służby wywiadowcze". "Jego wiedza na temat sprawy Epsteina byłaby bardzo interesująca dla rosyjskiego wywiadu" - mówi źródło.

Dougan, z którym "The Sunday Times" skontaktował się w zeszłym tygodniu, twierdzi, że informacje w sprawie Epsteina mogą być "niezwykle cenne" dla wszystkich służb wywiadowczych i mogłyby dawać środek nacisku na "faceta takiego jak książę Andrzej".

Zaprzeczył, by pracował dla Rosjan, mówiąc, że "nigdy nie spotkał nikogo z władz, poza urzędnikami imigracyjnymi".

Co dokładnie wie Dougan, jest tajemnicą. Podczas pierwotnego, trwającego trzy lata śledztwa, które zakończyło się w 2008 r. kontrowersyjną ugodą sądową, stacjonował on niedaleko posiadłości miliardera na Florydzie. To z lotniska w Palm Beach miał startować prywatny samolot Epsteina, którym sprowadzano z zagranicy nieletnie dziewczęta.

Epstein, który w sierpniu tego roku popełnił samobójstwo w areszcie, miał wielu znanych i wpływowych przyjaciół. Znał nie tylko księcia Andrzeja, ale utrzymywał też bliskie kontakty m.in. z obecnym prezydentem USA Donaldem Trumpem i byłym - Billem Clintonem.

Autor: adso,tas / Źródło: PAP, Sunday Times, tvn24.pl