Sprawa zabójstwa dziennikarki wciąż nierozwiązana. Dymisje ministrów

TVN24


Maltański minister turystyki Konrad Mizzi i szef kancelarii premiera Keith Schembri podali się we wtorek do dymisji - poinformował we wtorek Reuters. Według agencji, sprawa ma związek ze skandalem wokół zabójstwa znanej dziennikarki śledczej Daphne Caruany Galizii. Tego samego dnia minister gospodarki Christian Cardona zapowiedział, że do czasu zakończenia dochodzenia powstrzyma się od wykonywania swoich obowiązków.

O rezygnacji Keitha Schembriego poinformował dziennikarzy premier Joseph Muscat. Kilka godzin później do dymisji podał się minister turystyki Konrad Mizzi.

Dymisji obu ministrów domagała się opozycja oraz rodzina zamordowanej dziennikarki. Zarzucano im powiązania finansowe z Yorgenem Fenechem, jednym z czołowych biznesmenów na Malcie. 20 listopada został on zatrzymany przez maltańską policję w ramach dochodzenia w sprawie zabójstwa Daphne Caruany Galizii.

Dziennikarka na popularnym blogu publikowała teksty ujawniające najciemniejsze aspekty maltańskiej polityki, koncentrując się na przypadkach korupcji wśród miejscowych polityków, atakowała premiera Muscata, a także nie raz - Schembriego oraz Mizziego.

Według źródeł w policji Schembri był przesłuchiwany w toku śledztwa dotyczącego śmierci kobiety.

Reuters przypomina, że szef rządu w przeszłości odpierał apele o dymisjonowanie polityków.

Szef kancelarii premiera Malty Keith Schembri podal się do dymisji
Twitter/@keithaschembri
Maltański minister turystyki Konrad Mizzi podał się do dymisji
WIkipedia (CC0 1.0)

Minister gospodarki zawieszony

Również minister gospodarki Christian Cardona był przesłuchiwany przez policję w toku dochodzenia w sprawie zabójstwa dziennikarki. O jego zawieszeniu poinformowano w oświadczeniu rządu.

"Dr Cardona oświadcza, że nie ma absolutnie żadnego związku ze sprawą, ale po tym, jak policja poprosiła go o dalsze wyjaśnienia, czuje się w obowiązku, by podjąć taki krok w imię interesu narodowego" - brzmiał komunikat.

"W tym kraju nie ma bezkarności"

Jak mówił we wtorek dziennikarzom premier Muscat, "to, co się obecnie dzieje i co wydarzyło się w zeszłym tygodniu, jest operacją, która - miejmy nadzieję - rozwiąże sprawę morderstwa Daphne Caruany Galizii". - Cokolwiek ludzie by mówili, w tym kraju nie ma bezkarności - zapewnił szef rządu.

Politycy opozycji dotychczas krytykowali premiera za to, że utrzymywał na stanowiskach Schembriego i Mizziego. Również Muscata nie raz wzywano do dymisji. We wtorek zapewnił on jednak, że obecnie nie ma takiego zamiaru. - Moją rolą jest teraz zapewnić, by kraj miał stabilne przywództwo - podkreślił.

W ubiegłym tygodniu poinformowano o zatrzymaniu mężczyzny podejrzanego o pośrednictwo w zleceniu zabójstwa dziennikarki. Reuters, identyfikując go jako Melvina Theumę, podaje, że mężczyzna w poniedziałek otrzymał zapewnienie o ułaskawieniu w zamian za informacje, które wyjawił.

Zamach na dziennikarkę

Caruana Galizia zginęła w zamachu bombowym przed swoim domem w pobliżu Valetty w październiku 2017 roku. Kobieta pisała o maltańskich gangsterach i handlarzach narkotyków. Prowadziła też dochodzenie w sprawie Panama Papers i obnażyła powiązania między głównymi politykami i spółkami-krzakami. Opublikowała tysiące artykułów potępiających nadużycia władzy, przypadki korupcji i niewłaściwego administrowania.

Trzech mężczyzn podejrzanych o dokonanie zabójstwa zatrzymano w grudniu 2017 r. Mieli oni podłożyć bombę w samochodzie dziennikarki i odpalić ją zdalnie. Twierdzą, że są niewinni.

Śmierć Galizii, którą czasami nazywano "jednoosobową Wikileaks", wywołała ogromne poruszenie nie tylko na Malcie, ale także poza jej granicami. Reuters wskazuje, że zabójstwo Galizii zszokowało europejską opinię publiczną i podało w wątpliwość rządy prawa na Malcie.

Malta
PAP/DPA

Autor: momo/adso / Źródło: PAP, Reuters