Putin zapytany o najemników: jeśli tam są, to nie otrzymują pieniędzy od Rosji

TVN24


Kanclerz Niemiec Angela Merkel złożyła w sobotę wizytę w Moskwie, gdzie spotkała się z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Przywódcy obu państw opowiedzieli się za ukończeniem gazociągu Nord Stream 2 i poparli zabiegi podejmowane na rzecz rozejmu w Libii. Pytany o obecność w tym kraju najemników rosyjskich z tak zwanej grupy Wagnera, Putin odpowiedział, że "jeśli są tam obywatele rosyjscy, to nie reprezentują oni interesów państwa rosyjskiego i nie otrzymują pieniędzy" od Moskwy.

Władimir Putin zapewnił na konferencji prasowej po rozmowach z Angelą Merkel, że Rosja zdoła samodzielnie ukończyć gazociąg Nord Stream 2, a pytanie dotyczy tylko terminów.

- Zdołamy dokończyć [gazociąg - przyp. red.] samodzielnie, bez zaangażowania partnerów zagranicznych - przekonywał Putin. Wyraził nadzieję, że "do końca bieżącego roku lub w pierwszym kwartale przyszłego roku praca będzie ukończona i gazociąg zacznie działać". Podkreślił, że Moskwa ceni stanowisko Niemiec w sprawie tego gazociągu.

Pierwotnie Nord Stream 2 miał być uruchomiony na początku 2020 roku.

Berlin mimo sankcji amerykańskich nadal popiera Nord Stream 2 - przekazała Merkel. Wyraziła opinię, że projekt należy doprowadzić do końca, a kraje europejskie zyskają na tym gazociągu. Szefowa niemieckiego rządu oceniła Nord Stream 2 jako projekt ekonomiczny. - Nie uznajemy za słuszne sankcji eksterytorialnych i dlatego nadal, tak jak wcześniej, popieramy ten projekt - podkreśliła Merkel.

Przywódcy mówili też o porozumieniach o tranzycie gazu zawartych pod koniec roku przez Rosję i Ukrainę. Zdaniem Putina ustalenia te są korzystne dla obu stron, jak również dla Unii Europejskiej.

Gazociąg Nord Stream 2
PAP

Rozmowy o Donbasie i Libii

Putin powiedział, że przyjęcie na Ukrainie ustawy o szczególnym statusie Donbasu "jest dobrym krokiem w słusznym kierunku". Jednak ustawa ta powinna stać się bezterminowa, a szczególny status Donbasu "trzeba zapisać w konstytucji ukraińskiej" - przekonywał.

Putin poparł inicjatywę Niemiec, by w Berlinie przeprowadzić międzynarodową konferencję pokojową na temat Libii. Podkreślił, że powinny brać w niej udział państwa "realnie zainteresowane wspieraniem uregulowania" konfliktu i decyzje powinny być wstępnie uzgodnione z przedstawicielami Libii. Rosyjski prezydent wyraził nadzieję, że w Libii dojdzie o północy z soboty na niedzielę do przerwania działań bojowych.

O takim rozejmie Putin rozmawiał niedawno z prezydentem Turcji Recepem Tayyipem Erdoganem.

"Nie reprezentują oni interesów państwa rosyjskiego"

Ze swej strony Merkel wyraziła nadzieję, że "wspólne wysiłki Rosji i Turcji doprowadzą do sukcesu" i Niemcy "wkrótce wyślą zaproszenia na konferencję" w Berlinie.

Pytany o obecność najemników rosyjskich w Libii z tak zwanej grupy Wagnera, Putin odpowiedział, że "jeśli są tam obywatele rosyjscy, to nie reprezentują oni interesów państwa rosyjskiego i nie otrzymują pieniędzy" od państwa.

"Ważny krok" Iranu

Przywódcy Rosji i Niemiec, jak mówiła Merkel, są zgodni, że należy uczynić wszystko, by utrzymać porozumienie nuklearne z Iranem. Niemcy użyją "wszelkich środków dyplomatycznych" - zapowiedziała kanclerz. Przyznała, że porozumienie z Iranem "jest niedoskonałe", jednak zakłada ono zobowiązania dla wszystkich stron.

Merkel oceniła, że Iran poczynił ważny krok, przyznając w sobotę, że jego siły zbrojne zestrzeliły w środę ukraiński samolot pasażerski.

- Iran ogłosił dziś, że był to wielki błąd. To dobrze, że w ten sposób znani są odpowiedzialni za to, co się wydarzyło. Teraz należy uczynić wszystko, żeby znaleźć rozwiązanie wraz z krajami, których obywatele zginęli i - przede wszystkim - aby w pełni zbadać [katastrofę - przyp. red.] i przedyskutować następstwa" - powiedziała Merkel.

Podkreśliła jednocześnie, że doszło do "dramatycznego wydarzenia" i że zginęło 176 niewinnych osób.

KATASTROFA UKRAIŃSKIEGO SAMOLOTU. RAPORT SPECJALNY >

Rozmowy przywódców Rosji i Niemiec trwały ponad trzy godziny. Uczestniczył w nich szef dyplomacji Niemiec Heiko Maas.

Autor: momo//now / Źródło: PAP