Skatepark w kościele. Kryzys wiary w Europie

TVN24

Aktualizacja:
TVN24W Niemczech ubywa wiernych, daltego sprzedawane są kościoły

Ubywa wiernych, pustoszeją kościoły katolickie w całej Europie. Najbardziej jest to widoczne we Francji i Niemczech, gdzie opuszczone kościoły są po prostu burzone lub wystawiane na sprzedaż. Budynki kościelne zamieniają się w magazyny, restauracje, mieszkania, a nawet parki rozrywki. Sprawdzał to reporter programu "Czarno na białym".

- Dla niemieckiego Kościoła przyszły bardzo trudne czasy, zarówno katolickiego jak i ewangelickiego. Struktury kościelne są coraz słabsze - ocenia o. Hans Kloeffler, franciszkanin z Berlina.

W całej Europie już kilka tysięcy kościelnych budynków dostało się w prywatne ręce, część z nich przerobiono na pomieszczenia mieszkalne. - Mieszka się tu inaczej. Przecież to ciągle kościół - mówi zamieszkująca kościół w Moenchengladbach Sybilla Octaviano.

Kryzys kapłaństwa i wiary

Na mszach pojawia się coraz mniej wiernych, w parafiach brakuje duchownych. Bardzo często jeden ksiądz odprawia msze w kilku kościołach i dużą część dnia spędza w samochodzie.

Pracujący w Niemczech ksiądz Bronisław Nastało obsługuje 7 parafii, które powierzchnią są porównywalne z polską diecezją. - Robię 50 tysięcy kilometrów rocznie - mówi. Duchowny ostatnio dowiedział się, że w diecezji Hildesheim biskup ma zamknąć 48 kościołów.

Albo upadnie, albo się odrodzi

Sytuacja Kościoła w Niemczech zmieniła się drastycznie w ciągu ostatnich 20 lat. Od 1989 roku z kościoła katolickiego w Niemczech wypisało się półtora miliona wiernych. Z tego powodu kościelna dziura budżetowa wynosi już kilkadziesiąt milionów euro. Parafie nie są w stanie utrzymać kościołów i sprzedają je prywatnym właścicielom.

Jeden z kościołów w Moenchengladbach przerobiono na salę wspinaczkową, dla wiernych pozostawiając mały pokoik. Inny, w holenderskim Arhnem, nowi najemcy przerobili na skatepark. Jeżdżą w nim na rolkach i deskorolkach.

Kościół w Polsce

Coraz gorzej z wiarą jest też w Polsce. W ciągu ostatnich 30 lat prawie 20 proc. katolików przestało chodzić do kościoła. Według danych Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego w latach 50. we mszach regularnie uczestniczyło 50-60 proc. wiernych, dla porównania w latach 2008-2009 już tylko niewiele ponad 40 proc.

- Ta grupa ludzi, którzy chodzą z przyzwyczajenia, jest mniejsza. Natomiast jest większa taka, która autentycznie chce przeżywać dzień święty - mówi o. Paweł Kozacki, dominikanin.

Innego zdania jest Paweł Załęcki, socjolog religii, który twierdzi, że wiara jedynie 4-10 proc. katolików przekłada sie na życie codzienne. - Duża część z tych deklarujących się na co dzień żyje tak jak niewierzący - tłumaczy.

pk//gak

Źródło: tvn24