Skandal wokół zabójstwa dziennikarki, rośnie "smutek i ból". Media: premier bliski rezygnacji

TVN24


Premier Malty Joseph Muscat powiedział w piątek swoim współpracownikom, że planuje wkrótce złożyć rezygnację - podał portal "Times of Malta". Decyzja szefa rządu ma mieć związek ze skandalem dotyczącym śmierci dziennikarki śledczej Daphne Caruany Galizii, która zginęła w zamachu bombowym w 2017 roku. Według źródeł bliskich rządowi nowy premier ma zostać wybrany do stycznia.

W piątek rano prezydent George Vella przyjął premiera Josepha Muscata w Pałacu San Anton. Najprawdopodobniej tam premier poinformował o zamiarze złożenia dymisji - pisze portal.

Zabójstwo dziennikarki śledczej

Muscat został premierem w marcu 2013 roku. "Times of Malta" zaznacza, że jego kadencja to z jednej strony czas znacznego wzrostu gospodarczego i niskiego bezrobocia, ale z drugiej - zarzutów o korupcję, kumoterstwo i szkodzenie środowisku.

Maltańskie media spekulowały kilka dni temu, że 43-letni Muscat planował złożyć rezygnację w ciągu "sześciu do dziewięciu miesięcy", może być jednak zmuszony do wcześniejszej dymisji. W społeczeństwie rośnie bowiem "dyskomfort, smutek i ból" w związku z wynikami dochodzenia w sprawie zabójstwa w 2017 roku znanej dziennikarki śledczej Daphne Caruany Galizii.

Skandal po zabójstwie dziennikarki

W związku z tą sprawą we wtorek do dymisji podali się minister turystyki Konrad Mizzi i szef kancelarii premiera Keith Schembri. Tego samego dnia minister gospodarki Christian Cardona zapowiedział, że do czasu zakończenia dochodzenia w sprawie Caruany Galizii - która pisała o korupcji wśród maltańskich polityków - powstrzyma się od wykonywania obowiązków. Wszyscy trzej nie przyznają się do żadnych nadużyć.

Politycy opozycji dotychczas krytykowali premiera za to, że utrzymywał na stanowiskach Schembriego i Mizziego. Również Muscata nieraz wzywano do dymisji. W piątek dymisji premiera zażądała rodzina dziennikarki, która atakowała Muscata, a także Schembriego i Mizziego.

W ramach dochodzenia 20 listopada maltańska policja zatrzymała Yorgena Fenecha, jednego z czołowych biznesmenów w kraju. Reuters poinformował w piątek, że Fenech został zwolniony z aresztu za kaucją i - jak twierdzą źródła w policji - będzie uważnie obserwowany. Od czasu pierwszego zatrzymania był czterokrotnie aresztowany i wypuszczany z aresztu, ponieważ zgodnie z prawem musi być zwolniony, jeśli w ciągu 48 godzin nie są mu postawione zarzuty.

Śmierć Galizii, którą czasami nazywano "jednoosobową Wikileaks", wywołała ogromne poruszenie nie tylko na Malcie, ale także poza jej granicami.

Malta
PAP/DPA

Autor: momo//rzw / Źródło: PAP