Separatyści wysadzają terminal, chcą wykurzyć "cyborgów"

TVN24

Aktualizacja:
"Cyborgi" nadal się bronią

Na donieckim lotnisku trwają cały czas ciężkie walki. "Separatyści podłożyli ładunki w nowym terminalu. Runęła część stropu. Odłamki spadły na żołnierzy. Wielu z nich zostało rannych” – napisał na Twitterze doradca prezydenta Petra Poroszenki Jurij Biriukow. Informację potwierdził Sztab Generalny Ukrainy. Wojskowi nie ujawnili jednak szczegółów.

Jurij Biriukow napisał, że broniący lotniska żołnierze są w trudnej sytuacji, jednak wysłano im pomoc i wsparcie. "Pojawiła się nadzieja" - stwierdził doradca.

O wznowieniu walk w rejonie portu informował Sztab Generalny. Dementował doniesienia separatystów o tym, że "bojownicy odparli oddziały ukraińskie ostrzeliwujące lotnisko od strony pobliskiej wioski Pieski". "Oddziały ukraińskie zniszczyły ugrupowania bojowników, atakujących pozycje obrońców lotniska. Rebelianci odnieśli straty i wycofali się w kierunku dzielnic mieszkalnych Doniecka. 'Cyborgom' dostarczono zapasy broni i żywności. Straty po stronie separatystów są szacowane" – podał sztab.

Ukraińscy dziennikarze alarmują, że ostrzeliwujący lotnisko rebelianci zajęli pozycje w wielopiętrowych blokach mieszkalnych w Doniecku. "Odpowiadanie ogniem w ich kierunku jest niemożliwe. Znajdują się tam dziewięciopiętrowe budynki. To się dzieję w okupowanym Doniecku" - relacjonował korespondent wojenny Andrij Caplijenko.

Mapka sytuacyjna frontu w Donbasie

Pasy startowe nie dla rebeliantów

- Lotnisko w Doniecku, wraz z przedmieściami, miejscowościami Pieski i Awdiejewka, jest dla nas ważnym obiektem strategicznym. Utrzymując pozycje w tym miejscu, jesteśmy w stanie uderzyć w głąb terytorium wroga. Ponadto, pomimo skali zniszczeń, pozostają pasy startowe, które mogą zostać wykorzystane przez rosyjskie transporty wojskowe do zrzucania spadochroniarzy. Stanie się tak, jeśli nie utrzymamy kontroli nad lotniskiem – mówił wcześniej ukraiński generał Ihor Romanenko.

Podkreślił, że "terroryści wykorzystują wszystkie rezerwy, by odbić port, ale to się im nie uda".

Ewakuacja "cyborgów"

Jeszcze wcześniej strona ukraińska informowała o ewakuacji rannych "cyborgów" (nazwanych tak z uwagi na stawiany zacięty opór wobec przeciwników) z lotniska. "Żołnierzy ewakuowano w nocy z nowego terminalu. Nikt o nich nie zapomniał. Nie zostawił na pastwę losu" - napisał na Facebooku doradca prezydenta Petra Poroszenki, Jurij Biriukow.

Poinformował także o sytuacji wokół portu. "Okoliczna wioska Pieski jest szczelnie ostrzeliwana z systemów rakietowych Grad, ale doniesienia o całkowitym okrążeniu miejscowości są nieprawdziwe. Tamtejsze drogi są przejezdne".

Władze obwodu dniepropietrowskiego podały dzisiaj, że najpierw do Dniepropietrowska, a później do Odessy, przewieziono ok. 30 rannych "cyborgów".

Poszkodowanych przewożono karetkami pogotowia i samochodami, dostarczonymi przez wolontariuszy. Transportowanie helikopterami było niemożliwe z uwagi na złe warunki pogodowe. Do szpitali w Dniepropietrowsku trafiło z kolei 33 żołnierzy, rannych w wyniku walk z separatystami w innych miejscach konfliktu. Stan 13 wojskowych jest ciężki.

"Siły powietrzne" rebeliantów w Ługańsku

Jak poinformowała Rada Narodowego Bezpieczeństwa i Obrony Ukrainy, rebelianci z samozwańczej Ługańskiej Republiki Ludowej poinformowali o "utworzeniu własnych sił powietrznych". Bojownicy chwalą się "posiadaniem szturmowca produkcji radzieckiej Su-25 i odrzutowego samolotu szkoleniowego L-29 produkcji czechosłowackiej".

- Oświadczenia separatystów świadczą o rozpoczęciu kampanii informacyjnej, która ma odwrócić uwagę od możliwych ataków lotnictwa rosyjskiego na pozycje ukraińskie - mówił rzecznik rady Andrij Łysenko. Stwierdził, że strona rosyjska nieprzerwanie dostarcza bojownikom broń i najemników.

Zdaniem rzecznika, żołnierze rosyjscy paradują w mundurach z ukraińskim oznakowaniem. - Robią to, by ukryć obecność w Donbasie, a także w celu dyskredytacji armii ukraińskiej w oczach mieszkańców wschodniej Ukrainy.

Ostrzały separatystów

W ciągu ostatniej doby separatyści atakowali pozycje ukraińskich wojsk w Donbasie ponad 99 razy. Strzelali z moździerzy, granatników i artylerii.

W Debalcewie w obwodzie donieckim w wyniku ostrzałów artyleryjskich zginęło kilku cywilów, w tym 8-letnie dziecko. Rannych zostało kilkanaście osób. Na centrum miasta spadło od 15 do 20 pocisków. Eksplozje uszkodziły m.in. budynek dworca kolejowego. Prokurator generalny Ukrainy Wiktor Jarema poinformował, że separatyści ostrzelali Debalcewe z kierunku Doniecka, a liczba ofiar wśród cywilnych mieszkańców może być wyższa.

W ciągu ostatniej doby w walkach z separatystami zginęło trzech żołnierzy ukraińskich, a ponad 60 zostało rannych.

Jacek Czaputowicz o szczycie czwórki normandzkiej w Paryżutvn24
wideo 2/35

Autor: tas/ja / Źródło: InfoResist, newsru.ua