Koalicjant kanclerz Merkel grozi odejściem

TVN24

Aktualizacja:

Niemiecki minister spraw wewnętrznych i szef bawarskiej CSU Horst Seehofer oświadczył w niedzielę, że jest gotowy ustąpić ze stanowisk - poinformował Reuters, powołując się na źródła partyjne. Jego odejście zachwiałoby już i tak kruchym rządem Angeli Merkel. Niemiecki polityk nie zgadza się z kanclerz w sprawach dotyczących migracji.

Seehofer oświadczył w Monachium na partyjnym spotkaniu, na którym omawiano propozycje dotyczące migracji, że jest gotowy ustąpić ze stanowiska rządowego oraz szefa CSU. Merkel przywiozła ustalenia w ubiegłym tygodniu ze szczytu Unii Europejskiej.

Agencja Reutera pisze, że taki ruch sprawia, iż przyszłość rządu kanclerz jest jeszcze bardziej niepewna. Jej CDU po trzech miesiącach pata sformowała rząd z siostrzaną bawarską CSU, a także SPD.

Merkel straciła głosy we wrześniowych wyborach na rzecz skrajnie prawicowej Alternatywy dla Niemiec, a bawarski koalicjant wymusił na niej działania na poziomie Unii Europejskiej w sprawie migrantów, którzy próbują wjechać do Niemiec.

Reuters pisze także, że kryzys polityczny w Niemczech to ostatni sygnał rosnących podziałów w UE pomiędzy tymi, którzy chcą zachować otwarte granice, a tymi, którzy chcą znacząco zmniejszyć liczbę migrantów.

"Bezowocne" rozmowy z Merkel

Seehofer domagał się od Merkel zaostrzenia polityki przyjmowania uchodźców. Na niedzielnym spotkaniu powiedział innym politykom z CSU, że po zawarciu unijnego porozumienia nie widzi innego wyjścia, jak zawracanie części migrantów na granicy - poinformowały źródła.

Jego partia domaga się jednostronnego zaostrzenia polityki azylowej, żądając zakazu wjazdu do Niemiec dla imigrantów, którzy złożyli już wniosek o azyl w innym kraju UE lub nie posiadają dokumentów. CDU dopuszcza takie rozwiązanie tylko w porozumieniu z innymi krajami UE.

Politycy CSU próbowali wyperswadować Seehoferowi pomysł zrezygnowania z kierowania resortem spraw wewnętrznych i partią.

Seehofer miał odpowiedzieć komitetowi wykonawczemu, że rozmowy z Merkel są bezowocne - donosił informator Reutera. Na to politycy CSU zwrócili uwagę, że badania opinii publicznej wskazują, że Bawarczycy większą sympatią darzą Merkel niż Seehofera czy bawarskiego premiera Markusa Soedera.

Argumentowali, że przyjmując twarde stanowisko wobec migrantów, stracą wyborców centrowych.

Azyl w Unii Europejskiej
PAP

Nie widział alternatyw

Przed zakończonym w piątek dwudniowym szczytem unijnym Seehofer domagał się od kanclerz Merkel konkretnych europejskich rozwiązań w sprawie migracji. Groził, że jeśli ich nie będzie, to granice Niemiec dla migrantów zostaną zamknięte.

W czasie szczytu przywódcy krajów unijnych uzgodnili, że w państwach UE, które dobrowolnie się na to zgodzą, powstaną centra kontroli migrantów.

Ustalono również, że uchodźcy z centrów zlokalizowanych w UE w krajach, które dobrowolnie się na to zgodzą, będą podlegali relokacji do innych państw. Nie będzie jednak żadnych kwot, a rozdział będzie się odbywał na zasadzie dobrowolności.

Migracja wtórna

Merkel stoi na stanowisku, że osiągnięcia z unijnego szczytu powinny zaspokoić oczekiwania bawarskich konserwatystów. Oceniła również, że mają one "efekt równy" zamknięciu granic dla osób ubiegających się o azyl, które przemieszczają się wewnątrz Unii Europejskiej - czyli zatrzymaniu tzw. migracji wtórnej. Przyznała jednak, że jest to "jej osobista opinia", a "decyzję CSU musi podjąć sama".

Kanclerz Niemiec oświadczyła także w niedzielnym wywiadzie dla telewizji ZDF, że osoby ubiegające się o azyl w UE nie mogą "wybierać sobie, do którego kraju chcą jechać".

Jak piszą agencje, dymisja Seehofera i spór między chadekami o politykę migracyjną mogą doprowadzić do upadku koalicyjnego rządu Niemiec.

Autor: pqv,pk\mtom / Źródło: PAP, Reuters