Rosyjski generał: Zachód prowadzi przeciw nam wojnę hybrydową

TVN24


To nie my opracowaliśmy metody prowadzenia wojny hybrydowej. Służby specjalne Zachodu od dawna stosują je, w pierwszym rzędzie wobec Rosji - powiedział w środę szef rosyjskiego sztabu generalnego generał Walerij Gierasimow. Oskarżył USA o agresywną politykę, której skutkiem jest destabilizacja sytuacji na świecie.

Szef sztabu generalnego wypowiadał się na otwarciu VIII Moskiewskiej Konferencji Bezpieczeństwa Międzynarodowego, organizowanej przez ministerstwo obrony Rosji. Biorą w niej udział przedstawiciele około 100 państw.

"Normą Zachodu - jednostronne działania"

Rosja, jak mówił Gierasimow, jest zmuszona do reagowania na politykę USA "w pierwszym rzędzie opracowując środki przeciwdziałania obronie antyrakietowej". Zapewnił, że rosyjskie rozwiązania są "nie tak kosztowne, ale wysoce skuteczne".

Działania USA generał opisał jako "lekceważenie norm prawa międzynarodowego" i oświadczył, że celem polityki Stanów Zjednoczonych jest "zachowanie dominacji globalnej i kontroli nad światowymi zapasami zasobów naturalnych". Przekonywał, że "realizacja agresywnej polityki USA i ich sojuszników prowadzi do dalszej destabilizacji sytuacji wojskowo-politycznej na świecie".

- Normą Zachodu stały się jednostronne działania wobec innych państw prowadzone bez uwzględniania opinii ich legalnych rządów - ocenił Gierasimow. Wymienił w tym miejscu "globalne" działania informacyjne, za pomocą których "kształtowany jest, w oczach wspólnoty międzynarodowej, negatywny obraz niewygodnych dla USA rządów".

Generał oświadczył również, że USA i inne państwa "coraz częściej stosują presję ekonomiczną". Przekonywał, że celem działań informacyjnych, wojny hybrydowej i sankcji oraz "gróźb użycia siły zbrojnej" jest"narzucanie swojej woli", w tym także za pośrednictwem "likwidacji państwowości niewygodnych krajów".

- To nie my opracowaliśmy metody prowadzenia wojny "hybrydowej". Służby specjalne Zachodu od dawna stosują je, w pierwszym rzędzie wobec Rosji. Jednak próbując zamaskować swoje działania, bezpodstawnie oskarżają o to nasz kraj - przekonywał Gierasimow.

- Nowy termin "powstrzymywanie agresywnych zamiarów Rosji" został wdrożony za oceanem w celu usprawiedliwienia swoich przygotowań wojennych - oświadczył.

Rosja "wyłącznie odpowiada"

Szef sztabu generalnego zapewnił, że działania Rosji "są wyłącznie odpowiedzią na wzmacnianie aktywności wojskowej USA i NATO". Rosja, jak mówił, została w wyniku działań NATO "zmuszona do wzmocnienia składu wojsk Zachodniego i Południowego Okręgu Wojskowego". W reakcji na rozmieszczanie w Europie amerykańskiego systemu obrony przeciwrakietowej Rosja "rozwija i przekazuje (swym) wojskom perspektywiczne uzbrojenie" - mówił Gierasimow.

- Wzywamy partnerów zachodnich do rezygnacji z tworzenia na kontynencie europejskim nowych "linii podziału", obniżenia konfrontacji na linii Rosja-NATO - apelował generał. Jako "ważny warunek" osłabienia napięć wymienił "zaprzestanie destabilizującej aktywności sił zbrojnych NATO w pobliżu zachodnich granic Rosji".

Gierasimow oświadczył także, że zaprzecza, jak to ujął, "tezie o rzekomo prowadzonych przez nasz kraj przygotowaniach wojennych". Ocenił, że taka teza "aktywnie rozpowszechniana jest przez rusofobiczne media i używana jest w prowadzonej propagandzie antyrosyjskiej".

Autor: mm/ja / Źródło: PAP