Rosyjski MAK gotów badać katastrofę ukraińskiego boeinga

TVN24


Międzypaństwowy Komitet Lotniczy w Moskwie wyraził gotowość udzielenia pomocy w badaniu katastrofy ukraińskiego boeinga, który rozbił się w Iranie. Biuro prasowe komitetu podało, że MAK został poinformowany przez stronę irańską o katastrofie, ale przyznało, że Teheran nie zwrócił się o pomoc w dochodzeniu.

Czytaj raport o katastrofie ukraińskiego boeinga w Iranie

"Biorąc pod uwagę międzynarodowe uznanie Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego jako niezależnego organu śledczego, ogromne doświadczenie przy badaniu ponad 800 zdarzeń lotniczych, posiadanie koniecznego sprzętu i specjalistów, mających doświadczenie w badaniach dotyczących samolotów typu Boeing-737, w przypadku zwrócenia się irańskiej strony komitet jest gotowy do udzielenia wszelkiego wsparcia w przeprowadzeniu badania technicznego" - przekazały w piątkowym komunikacie służby prasowe MAK.

Komitet dodał, że strona irańska poinformowała MAK o katastrofie, ale nie zwracała się o pomoc w dochodzeniu.

MAK pod kierownictwem Tatiany Anodiny badał między innymi katastrofę smoleńską. W styczniu 2011 roku przedstawił swój raport. Za przyczyny tragedii uznał między innymi błędy w pilotażu, zły dobór załogi, złamanie przepisów lotniczych, obecność osób postronnych w kabinie pilotów, zlekceważenie ostrzeżeń, braki w wyszkoleniu załogi i złą organizację lotu. Żadne z wytkniętych przez MAK uchybień nie obciążało strony rosyjskiej.

10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku w katastrofie Tu-154M zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński.

Komisja Europejska oczekuje niezależnego śledztwa

Z apelem o przeprowadzenie niezależnego i wiarygodnego śledztwa, zgodnego z międzynarodowymi regulacjami dotyczącymi transportu lotniczego, wystąpiła w piątek Komisja Europejska. - To fundamentalna sprawa w każdym przypadku, gdy dochodzi do takich tragicznych wydarzeń - powiedział rzecznik KE Stefan De Keersmaecker.

- Ciągle nie ma rozstrzygających dowodów co do przyczyny wypadku. Ciągle czekamy na wyniki śledztwa - dodał rzecznik w Brukseli. - Komisja Europejska jest oczywiście gotowa służyć wszelką pomocą organom prowadzącym śledztwo. Dla nas kluczową sprawą jest zapewnienie bezpieczeństwa naszych pasażerów lotniczych, bezpieczeństwa obywateli Unii Europejskiej, którzy korzystają z transportu lotniczego w Unii i poza Unią - zapewnił.

Katastrofa tuż po starcie

Boeing 737, który rozbił się w środę w Teheranie, miał wylądować w Kijowie o godzinie 8 czasu lokalnego (godz. 7 w Polsce). W katastrofie zginęło 176 osób, w tym 82 obywateli Iranu, 63 obywateli Kanady, 11 obywateli Ukrainy (dwie pasażerki i dziewięciu członków załogi), 10 obywateli Szwecji, czterech obywateli Afganistanu, trzech obywateli Wielkiej Brytanii i trzech obywateli Niemiec.

Katastrofa lotnicza w Iranie
Adam Ziemienowicz | PAP/Reuters

Autor: tas//rzw / Źródło: PAP