Rezygnacja z tworzenia rządu. Konsultacje parlamentarne w Libanie przełożone

TVN24


Samir Khatib zrezygnował w niedzielę z ubiegania się o stanowisko szefa rządu Libanu. W efekcie premier Michel Aoun przełożył na 16 grudnia zaplanowane na poniedziałek konsultacje w parlamencie na temat desygnowania nowego premiera.

Nazwisko Khatiba pojawiło się kilka dni temu po konsultacjach w parlamencie Libanu. Przewidywano, że prezes wielkiej firmy budowlanej Khatib & Alami ma największe szanse na powierzenie mu misji utworzenia rządu.

Ten reprezentujący sunnicką ludność Libanu przedsiębiorca mógł liczyć na poparcie głównych sił politycznych kraju, w tym zdominowanego przez sunnitów ugrupowania Ruch Przyszłości, które w 2007 r. powołał do życia były premier Saad Hariri, ale także szyickiego Hezbollahu i partii Amal - szyickiego ruchu polityczno-militarnego.

Domagają się ekspertów

Powody rezygnacji Khatiba nie są znane. Agencja AFP pisze, że jego kandydatura została chłodno przyjęta przez przywódców antyrządowych demonstracji, którzy domagają się, aby przyszły rząd składał się z ekspertów, nie związanych z układami politycznymi. Wprawdzie Khatib nie jest politykiem, ale w kraju postrzegany jest jako osoba pozostająca blisko kręgów władzy.

Liban nie ma rządu od 29 października, gdy na fali gwałtownych protestów społecznych do dymisji podał się Hariri.

W Libanie istnieje 18 uznawanych grup wyznaniowych, a obsada najważniejszych stanowisk w państwie odzwierciedla te podziały. W parlamencie, Zgromadzeniu Narodowym, miejsca z góry podzielone są kwotowo między 16 z 18 grup wyznaniowych. Prezydent jest chrześcijaninem, premier - sunnitą, a przewodniczący parlamentu - szyitą.

Autor: lukl/adso / Źródło: tvn24.pl, PAP, Reuters