Putin ratował przed podstawionym tygrysem?

TVN24

Aktualizacja:

Putin nie jest superbohaterem? Krytycy nowego-starego prezydenta Rosji odkryli telewizyjne oszustwo Władimira Putina. Sprawa dotyczy syberyjskiej wyprawy polityka w 2008 r., w czasie której miał on uratować życie towarzyszącym mu m.in. dziennikarzom, strzelając do dzikiego tygrysa. Teraz odkryto, że drapieżnik został wcześniej przywieziony na miejsce z zoo i zwabiony w pułapkę. Część ekologów twierdzi jednak, że ofiarą oszustwa stał się sam Putin, a w błąd wprowadzili go naukowcy pragnący zdobyć fundusze na badania.

Putin jako premier wybrał się przed czterema laty w podróż na Daleki Wschód Rosji i tam przeżył bliskie spotkanie z tygrysem amurskim - osobnikiem należącym do gatunku zagrożonego wyginięciem. Tygrys pojawił się w gęstym lesie znienacka, zaskakując grupę kilkunastu przyrodników, naukowców i świtę Władimira Putina. Prezydent zareagował podobno najszybciej, unieszkodliwiając zwierzę nabojem ze środkiem usypiającym.

Blog ujawnia kłamstwo

Problem polega jednak na tym, że tygrys był oswojony. A przynajmniej tak twierdzi twórca antyrządowego bloga Aleksiej Nawalny, który śledzi kariery kremlowskich polityków, ujawniając skandale i kłamstwa elit władzy. Mężczyzna dotarł do zdjęć tygrysa, którego pod swoją opieką ma zoo w Chabarowsku. Ułożenie pręg na jego szyi będące w przypadku tygrysów odpowiednikiem odcisku palca u ludzi, doprowadziło go do przekonania, że Putin stanął oko w oko ze zwierzęciem żyjącym od lat w zamknięciu. Tamtego dnia kot miał spędzić kilka godzin w klatce w środku lasu nim został wypuszczony, by wyjść na spotkanie pana premiera.

W służbie nauki

Część przyrodników, m.in. z WWF w Rosji, twierdzi jednak, że sam Putin mógł o planowanej przygodzie nie wiedzieć, a całość została zaplanowana przez naukowców, którzy tworzą program ochrony tych ssaków. Nasyłając tygrysa na Putina, chcieli go przekonać do przeznaczenia dużych środków na kolejne lata ich pracy.

Tygrys amurski, największy dziki kot żyjący na Ziemi, po raz pierwszy od ponad wieku odchodzi od granicy wyginięcia. Jego populacja wynosi teraz 450-500 osobników i jest najwyższa od końca XIX wieku.

Źródło: Reuters