Premier chce zakończenia stanu wojennego. Zadecyduje król

TVN24

Wikipedia- CC-BYZasieki przed ministerstwem edukacji w grudniu 2014 roku

Premier Tajlandii Prayuth Chan-ocha poinformował we wtorek, że poprosił króla Bhumibola Adulyadeja o zgodę na zniesienie stanu wojennego, który obowiązuje od maja ub.r. Zapowiedział zastąpienie go przepisami, utrzymującymi szerokie uprawnienia armii.

Krytycy ostrzegają, że nowe przepisy mogą być jeszcze bardziej drakońskie od stanu wojennego i umożliwią Prayuthowi sprawowanie nieograniczonej władzy w przypadku powoływania się na zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego.

- Zwróciłem się do króla o zgodę na zniesienie stanu wojennego. Decyzja należy do jego królewskiej wysokości - oświadczył Prayuth. Jak dodał, stan wojenny zostanie zastąpiony przez artykuł 44 tymczasowej konstytucji. Według agencji AP daje on Prayuthowi niemal absolutną władzę. Szef junty będzie mógł wprowadzać dekrety w kwestiach bezpieczeństwa narodowego bez uprzedniej zgody parlamentu.

Bezkrwawy przewrót w Tajlandii

Stan wojenny został wprowadzony dwa dni przed bezkrwawym wiosennym przewrotem, na którego czele stał Prayuth. Podczas jego obowiązywania zabronione jest organizowanie wieców politycznych, w których brałoby udział ponad pięć osób, a wojskowi mogą przetrzymywać dysydentów w aresztach bez postawienia im zarzutów. Wzmocnione są też uprawnienia sądów wojskowych, a wolność mediów ograniczana.

Jak wyjaśnił Prayuth, zgodnie z artykułem 44 wojsko będzie mogło przetrzymywać podejrzanych w aresztach przez siedem dni bez postawienia im zarzutów, a także aresztować ludzi bez nakazu aresztowania. Sądy wojskowe nadal będą wykorzystywane w sprawach związanych z bezpieczeństwem narodowym. Prayuth będzie mógł wydawać dekrety, gdy pojawi się zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego lub monarchii.

Nowe przepisy "są niepokojące"

Według przedstawiciela organizacji broniącej praw człowieka Human Rights Watch (HRW) Sunaia Phasuka artykuł 44 gwarantuje szefowi junty bezkarność.

- Artykuł 44 nie przewiduje żadnych ograniczeń władzy i wszystko, co zostanie postanowione, będzie traktowane jak zgodne z konstytucją. Trudno będzie to kwestionować - powiedział. Jego zdaniem nowe przepisy "są niepokojące" i nie przyczynią się do poprawy sytuacji w kwestiach praw człowieka.

Przywrócić stabilność

Zniesienie stanu wojennego zostanie najpewniej przyjęte z zadowoleniem przez biura podróży, które od kilku miesięcy wzywały juntę do podjęcia takich kroków. Wielomiesięczne protesty z końca 2013 roku i początku 2014 roku zaszkodziły turystyce, która jest ważną gałęzią tajlandzkiej gospodarki i odpowiada za prawie 10 proc. PKB. Tymczasem z powodu stanu wojennego niektórzy zagraniczni turyści nie byli w stanie wykupić sobie ubezpieczenia.

Oprócz wprowadzenia stanu wojennego po przejęciu władzy pod koniec maja 2014 roku generałowie zawiesili konstytucję i zaczęli w dużym stopniu ograniczać swobody obywatelskie.

Wojskowi twierdzą, że odsunięcie od władzy cywilnego rządu wybranego w demokratycznych wyborach było konieczne dla przywrócenia stabilności w kraju, gdzie dochodziło do starć między zwolennikami byłego premiera Thaksina Shinawatry i promonarchistycznej opozycji.

Autor: pk / Źródło: PAP