Prawy Sektor wpadł w zasadzkę. W ostrzelanym autobusie zginęło 12 Ukraińców

TVN24

Jacek Czaputowicz o szczycie czwórki normandzkiej w Paryżutvn24
wideo 2/35

12 bojowników nacjonalistycznego ukraińskiego ugrupowania Prawy Sektor zginęło w nocy z wtorku na środę w zasadzce zastawionej przez separatystów na wschodzie Ukrainy - powiadomił rzecznik Prawego Sektora. Nie jest znana dokładnie liczba Ukraińców, którzy zostali pojmani.

Separatyści otworzyli ogień do autobusu z bojownikami uczestniczącymi w operacji w okolicach Doniecka, który pozostaje w rękach rebeliantów - pisze agencja Reuters. - Uczestniczyli w operacji w pobliżu Doniecka i wpadli w zasadzkę; 12 bojowników Prawego Sektora zginęło - poinformował Artem Skoropadski. Dodał, że to największe jednorazowe straty Prawego Sektora od kwietnia, gdy rozpoczęła się operacja przeciwko prorosyjskim separatystom na wschodniej Ukrainie.

Samozwańcze władze obwodu donieckiego, na które powołują się rosyjskie media, podały, że autobus z aktywistami Prawego Sektora zaatakował posterunek we wsi na obrzeżach Doniecka i że z autobusu zastrzelono snajpera. Wówczas członkowie pospolitego ruszenia - jak Moskwa nazywa separatystów - otworzyli huraganowy ogień do autobusu - powiedział przedstawiciel samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej.

Przywódca Prawego Sektora Dmytro Jarosz napisał na Facebooku o "wielkich stratach, które organizacja pomści".

LifeNews: Militia fighters shot down a bus with the "right sector" http://t.co/RzwtzWbBpd pic.twitter.com/5A3aCt6FMs— Martyn Edwards (@UKgrids) sierpień 12, 2014

Walczyli na Majdanie

Prawy Sektor odegrał dużą rolę w protestach ulicznych w Kijowie, w następstwie których w lutym obalono wspieranego przez Moskwę prezydenta Wiktora Janukowycza i rozpoczęła się konfrontacja z Rosją; doprowadziła ona do najpoważniejszego kryzysu między Moskwą a Zachodem od zakończenia zimnej wojny.

Jacek Czaputowicz o szczycie czwórki normandzkiej w Paryżutvn24
wideo 2/35

Autor: kło//gak / Źródło: PAP