Otrzymała SMS-a od syna: "mamo, jestem w kawiarni w Sydney". "Moje serce zamarło"

TVN24

ReutersNapastnik ustawił zakładników przed oknami lokalu. Wszyscy mieli podniesione ręce, oparte o szybę kawiarni

"Ze mną wszystko w porządku, nie mogę rozmawiać" - SMS-a takiej treści otrzymała od syna mieszkanka Australii. Chłopak jest jednym z zakładników uzbrojonego napastnika w kawiarni w centrum Sydney.

Relacja minuta po minucie w tvn24.pl

Kobieta, która przedstawiła się jako Mel, relacjonowała lokalnej stacji radiowej 2GB Radio, że otrzymała SMS-a od syna. Napisał, że jest w kawiarni Lindt w Sydney.

- Moje serce zamarło - mówiła kobieta. - Zapytałam, co się dzieje i czy z nim wszystko OK. Ostatnia wiadomość, jaką otrzymałam, brzmiała: "Ze mną wszystko w porządku, nie mogę rozmawiać" - relacjonowała.

Ostatniego SMS-a Mel dostała ok. godz. 3 po południu czasu lokalnego (ok. 5 rano w Polsce).

Syn kobiety przygotowuje się do zawodu hydraulika.

Negocjacje w toku

Trwają negocjacje z napastnikiem, który w niedzielę ok. godz. 9.45 lokalnego czasu wszedł do kawiarni w centrum Sydney i wziął zakładników. Policja zablokowała teren wokół kawiarni.

Pięciu osobom - trzem mężczyznom i dwóm kobietom - udało się opuścić lokal. Telewizja Sky News poinformowała, że wolna jest także już szósta osoba. Nie potwierdziła tego oficjalnie policja. Nie wiadomo też, czy ludzie ci uciekli z kawiarni, czy też zostali zwolnieni przez porywacza

Według mediów napastnik żąda rozmowy z premierem Australii i dostarczenia mu flagi Państwa Islamskiego.

Nie wiadomo, ile osób znajduje się w kawiarni. Australijskie media mówią o kilkunastu zakładnikach, policja zaznaczyła, że przetrzymywanych jest "nie więcej niż 30" osób.

Autor: db//rzw / Źródło: independent.co.uk, Reuters, PAP