OBWE krytykuje Trumpa: naraża dziennikarzy na niebezpieczeństwo

TVN24


Określając mass media jako kłamliwe, prezydent USA Donald Trump podkopuje ich rolę w demokratycznym społeczeństwie jako krytycznego recenzenta działań władzy - ocenił specjalny przedstawiciel Organizacji na rzecz Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie do spraw mediów w liście do szefa dyplomacji USA Rexa Tillersona.

Jak pisze we wtorek agencja dpa w swoim liście wysłannik Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) ds. wolności mediów Harlem Desir odniósł się do wystąpienia Trumpa z 22 sierpnia w Arizonie.

OBWE: Trump naraża dziennikarzy

Amerykański prezydent obarczył wówczas "nieuczciwe" i "fałszywe" media odpowiedzialnością za falę protestów po jego wypowiedzi, zrównującej odpowiedzialność uczestników skrajnie prawicowego wiecu i lewicowych kontrdemonstrantów za zamieszki w Charlottesville w stanie Wirginia. 12 sierpnia zginęła tam 32-letnia kobieta, a 19 osób odniosło obrażenia, kiedy 20-letni neonazista wjechał rozpędzonym samochodem w uczestników kontrdemonstracji. Trump potępił za akty przemocy "wiele stron" i później podtrzymał tę opinię mimo licznych głosów nawołujących go do jednoznacznego potępienia środowisk skrajnie prawicowych i neonazistowskich. Podczas wystąpienia Trump zaatakował dziennik "New York Times", telewizję CNN oraz "Washington Post", który nazwał "narzędziem lobby Amazon.com". Właścicielem "WP" jest Jeff Bezos, szef tego sklepu internetowego. Podobne wypowiedzi są problematyczne, ponieważ osłabiają rolę mass mediów w demokratycznym społeczeństwie, a nazywanie ich "wrogami narodu", co Trump wielokrotnie czynił, naraża dziennikarzy na niebezpieczeństwo - ocenił Desir. - Wzywam rząd USA do powstrzymania się od tego typu ataków na media - podkreślił.

Pokój, stabilność i demokracja

OBWE, w skład której wchodzi 57 państw z Europy, Azji i Ameryki Północnej, w tym USA, to organizacja działająca na rzecz pokoju, stabilności i demokracji. Obecnie rotacyjne przewodnictwo sprawuje w niej Austria, w 2018 roku przejmą je Włochy.

Autor: mm/sk / Źródło: PAP