Amerykańskie okręty drażnią Moskwę. Ma być odpowiedź

TVN24

US NavyUSS Porter jest jednostką typu Alreigh Burke i stacjonuje w Hiszpanii

Rosyjskie ministerstwo spraw zagranicznych skrytykowało wpłynięcie amerykańskiego niszczyciela rakietowego na Morze Czarne, zapowiadając jednocześnie, że w reakcji na to Moskwa podejmie bliżej niesprecyzowane kroki.

Niszczyciel USS Porter wszedł kilka dni temu na Morze Czarne, co według rosyjskich mediów wzbudziło zaniepokojenie Kremla ze względu na fakt, że amerykański okręt jest wyposażony w zmodernizowany system antyrakietowy AEGIS BMD i nowy system obrony bezpośredniej.

"To pokaz siły"

- Oczywiście nie ma na to zgody i niewątpliwie doprowadzi to do przedsięwzięć podjętych w odpowiedzi - oświadczył cytowany przez agencję RIA-Nowosti wyższy urzędnik rosyjskiego MSZ Andriej Kelin komentując rejs niszczyciela. Dodał, że wprowadzenie dwóch lotniskowców USA na Morze Śródziemne przed warszawskim szczytem NATO oznacza pokaz siły, który dodatkowo pogorszy atmosferę stosunków rosyjsko-amerykańskich. - Jeśli chodzi o ogólną sytuację to oczywiście mamy z pewnością do czynienia z narastaniem i piętrzeniem się napięć w naszych stosunkach. Wszystko to dzieje się tuż przed warszawskim szczytem NATO. To pokaz siły - powiedział Kelin. Rosjanie zwracają też uwagę, że USS Porter został ostatnio wyposażony w system rakietowy SeaRAM (Rolling Airframe Missile) do zwalczania nadlatujących pocisków przeciwokrętowych na bliskich dystansach.

Zwiększona obecność

W ubiegłym tygodniu z Zatoki Perskiej na wschodnią część Morza Śródziemnego przemieścił się amerykański lotniskowiec USS Harry S. Truman. Do Morza Śródziemnego zbliża się też drugi lotniskowiec amerykański, USS Dwight Eisenhower. Po raz pierwszy od inwazji na Irak w 2003 roku na tych wodach znajdą się równocześnie dwa amerykańskie lotniskowce. Wbrew zdenerwowaniu Rosjan, Amerykanie mają prawo wprowadzić swój niszczyciel na Morze Czarne. Podpisana w 1936 roku konwencja z Montreux potwierdza suwerenność Turcji nad cieśninami czarnomorskimi, ale jednocześnie zobowiązuje ją do przepuszczania przez nie w czasie pokoju okrętów wojennych po uprzednim notyfikowaniu ich przemarszu drogą dyplomatyczną. Okręty państw, które nie leżą nad Morzem Czarnym, mogą na nim przebywać maksymalnie 21 dni i w określonej ilości.

Autor: mk//gak / Źródło: PAP