Nieporozumienia na linii Trump - Macron wyjaśnione? Źródło: rozmowa "konstruktywna"

TVN24


Paryskie spotkanie prezydentów USA i Francji Donalda Trumpa i Emmanuela Macrona było "bardzo konstruktywne" - poinformowało w sobotę źródło w Pałacu Elizejskim, cytowane przez agencję Reutera. Jesteśmy bliżej niż by się zdawało - miał podczas rozmów powiedzieć amerykański prezydent. To jeden ze światowych przywódców, którzy przybyli do Paryża na uroczystości związane z setną rocznicą zakończenia I wojny światowej.

Choć wizyta prezydenta Stanów Zjednoczonych we Francji zaczęła się od zgrzytu, gdy Donald Trump skrytykował obraźliwą - jego zdaniem - wypowiedź francuskiego prezydenta, to według źródła w Pałacu Elizejskim spotkanie obu przywódców było "bardzo konstruktywne". Rozmówca Reutera oświadczył, że Trump w czasie spotkania powiedział, iż obaj przywódcy "są bliżej niż by się wydawało".

Prezydenci rozmawiali o zabójstwie Chaszodżdżiego

Macron i Trump na sobotnim spotkaniu zgodzili się, że sprawa zabójstwa dziennikarza Dżamala Chaszodżdżiego, zamordowanego w saudyjskim konsulacie w Stambule, nie powinna pogłębiać destabilizacji na Bliskim Wschodzie oraz że może być okazją do wypracowania rozwiązania w sprawie wojny w Jemenie - mówił anonimowy przedstawiciel Pałacu Elizejskiego. W związku z zamordowaniem krytycznego wobec Rijadu dziennikarza Arabia Saudyjska znalazła się w ogniu płynącej z całego świata krytyki. Kraj ten jednocześnie dowodzi międzynarodową koalicją zwalczającą rebeliantów Huti w Jemenie.

Jeszcze przed sobotnim spotkaniem przywódcy zgodzili się co do potrzeby sprawiedliwego "podziału obciążenia" Europy na rzecz NATO. - Oczywiście mam zamiar podzielić się z prezydentem Trumpem propozycjami dotyczącymi strategicznych zdolności obronnych Europy i przyjęciem przez nią większych obciążeń wobec NATO - podkreślił Macron przed rozmowami w Pałacu Elizejskim.

Trump o "bardzo obraźliwej wypowiedzi" Macrona"

W piątek prezydent Trump określił jako bardzo obraźliwą wypowiedź prezydenta Francji. "Prezydent Macron właśnie zasugerował, że Europa powinna stworzyć własną armię, aby chronić się przed Stanami Zjednoczonymi, Chinami i Rosją. Bardzo obraźliwe" - napisał na Twitterze, gdy prezydencki samolot Air Force One lądował na paryskim lotnisku Orly.

Chodzi o wypowiedź z wtorkowego wywiadu Macrona dla radia Europe 1. Francuski prezydent mówił w nim o zagrożeniach dla Europy w dziedzinie cyberprzestrzeni, zapowiedzianym wycofaniu się USA z traktatu INF (o całkowitej likwidacji pocisków rakietowych pośredniego i średniego zasięgu) oraz konieczności utworzenia wspólnej europejskiej armii. Mówiąc o tych zagrożeniach, powiedział: "musimy mieć ochronę przed Chinami, Rosją, a nawet przed Stanami Zjednoczonymi". - W obliczu Rosji, która znajduje się przy naszych granicach i która udowodniła, że może być groźna, musimy mieć Europę, która się broni bardziej sama, w sposób bardziej suwerenny, nie będąc tylko zależną od Stanów Zjednoczonych - mówił francuski prezydent.

Pałac Elizejski: doszło do nieporozumienia

W oświadczeniu wydanym przed sobotnim spotkaniem przywódców przedstawiciel Pałacu Elizejskiego wyjaśniał, że doszło do nieporozumienia. - Rozumiem, że kolejność tematów w wywiadzie mogła wprowadzić w błąd, ale to są dwa różne tematy: traktat INF i temat europejskich sił obronnych, nad którymi trwają pracę - podkreślił. Dodał, że prezydent Macron "nigdy nie powiedział, że należy utworzyć europejską armię przeciw Stanom Zjednoczonym".

Donald Trump przybył do Paryża na uroczystości związane z rocznicą zakończenia I wojny światowej. 11 listopada Trump uczestniczyć będzie, wraz z przywódcami 70 innych państw, w uroczystościach z okazji stulecia zakończenia I wojny światowej przed paryskim Łukiem Tryumfalnym.

Obchody stulecia zakończenia I wojny światowej
tvn24

W niedzielę Trump uczestniczyć będzie, wraz z przywódcami 60 państw, w uroczystościach z okazji setnej rocznicy zakończenia I wojny światowej przed paryskim Łukiem Triumfalnym. Prezydent Macron ma wygłosić przemówienie. Prezydent USA odwiedzi też cmentarze poległych w tej wojnie żołnierzy amerykańskich w Bois Belleau, w departamencie Aisne oraz w Suresnes na przedmieściach Paryża. 11 listopada Trump ma się spotkać w Paryżu także z rosyjskim prezydentem Władimirem Putinem. Szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow poinformował w piątek, że będzie to krótki, nieformalny lunch. (http://www.tvn24.pl)

Autor: mjz//rzw