MSZ Rosji: nie zmieniliśmy stanowiska w sprawie wraku Tu-154M

TVN24

tvn24.plProwadzone jest śledztwo, szczątki samolotu są dowodami rzeczowymi - oświadczyła w Moskwie rzeczniczka MSZ Maria Zacharowa

Rosja nie zmieniła swojego stanowiska w sprawie wraku polskiego samolotu prezydenckiego Tu-154M - oświadczyła rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa. Na zadane w tej sprawie pytanie korespondenta TVN w Moskwie odpowiedziała, że szczątki tupolewa są dowodem w prowadzonym śledztwie. Jak zapewniła, strona rosyjska jest gotowa do rozmów na ten temat. - Nie będzie żadnych pytań, których nie można by było zadać - oznajmiła Zacharowa.

- Nasze stanowisko w sprawie szczątków prezydenckiego samolotu jest znane i się nie zmieniło. Prowadzone jest śledztwo, a szczątki są dowodami rzeczowymi. To nie są zwykłe historyczne przedmioty, to dowody. My niczego nie ukrywamy przed polskimi kolegami – oznajmiła Maria Zacharowa w odpowiedzi na pytanie Andrzeja Zauchy, korespondenta TVN w Moskwie.

- Jesteśmy gotowi omówić tę kwestię jeszcze raz i odpowiedzieć na wszystkie pytania – podkreśliła rzeczniczka MSZ.

Kwestia śledztwa

22 stycznia w Moskwie wiceszefowie MSZ Polski i Rosji - Marek Ziółkowski i Władimir Titow przeprowadzą konsultacje polityczne. Tematami rozmów będą relacje polityczne i współpraca gospodarcza, a z inicjatywy strony polskiej również kwestia śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej.

Szef polskiego MSZ Witold Waszczykowski zapowiadał, że jeśli Rosja będzie nadal zasłaniać się swoim śledztwem w sprawie katastrofy smoleńskiej, to strona polska zwróci się o pomoc międzynarodową. - To nasza własność. Możemy oddać sprawę do trybunałów międzynarodowych, trybunałów rozjemczych i domagać się zwrotu naszej własności na podstawie wyroków międzynarodowych - mówił Waszczykowski.

"Dyplomatyczna praktyka"

Rzeczniczka MSZ nie ujawniła, jakie kwestie zostaną poruszone w czasie konsultacji.

- Wychodzimy z założenia, że w trakcie dwustronnych rozmów, zwłaszcza jeśli chodzi o spotkania z naszymi kolegami w pracy dyplomatycznej, nikt nikogo nie pyta o pozwolenie na zadanie takich czy innych pytań. Konsultacje właśnie po to są, by wymienić się kwestiami, postawić te pytania, które niepokoją jedną lub drugą stronę. A więc nie ma potrzeby wydawać jakiś pozwoleń na zadanie pytań, które polska strona chciałaby przedyskutować – powiedziała korespondentowi TVN Maria Zacharowa.

I dodała:- Są pytania, znakomicie, zadawajcie je, będziemy nad nimi pracować. Jest dyplomatyczna praktyka, by zaznaczyć wcześniej te tematy, które strony chciałyby poruszyć. My będziemy kontynuować nasz tradycyjny kurs i poruszać wszystkie kwestie, które się pojawiają – powiedziała Zacharowa.

Po zakończeniu postępowania

W katastrofie Tu-154M pod Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 roku w drodze na uroczystości rocznicowe do Katynia, zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński, jego żona Maria oraz wielu wysokich urzędników państwowych i dowódców wojskowych.

Szczątki samolotu wciąż znajdują się w Rosji. Strona rosyjska od dawna deklaruje przekazanie wraku i czarnych skrzynek tupolewa stronie polskiej, ale dopiero po zakończeniu swojego postępowania w sprawie katastrofy. Śledztwo to zostało przedłużone do 10 marca 2016 roku - poinformowała pod koniec października zeszłego roku Naczelna Prokuratura Wojskowa, która otrzymała taką informację od rosyjskiego Komitetu Śledczego.

Autor: tas//rzw / Źródło: TVN24, PAP