Młody Ukrainiec nie był pijany. Odpowie za chuligaństwo

TVN24

Aktualizacja:

- To nie ma co komentować, też słyszałem, że coś takiego miało miejsce - powiedział Bronisław Komorowski, odnosząc się do incydentu w Łucku. Polski prezydent po wystąpieniu w miejscowej katedrze został zaatakowany jajkiem. Napastnik to 21-letni mieszkaniec Zaporoża. Odpowie za chuligaństwo - informuje MSW Ukrainy.

Do incydentu doszło po wyjściu prezydenta z katedry, w której wziął on udział we mszy świętej ku czci ofiar UPA. Po wyjściu z katedry Komorowski witał się ze zgromadzonymi.

- W tym momencie jeden z nich w trakcie przywitania z Bronisławem Komorowskim wyciągnął drugą rękę i rozbił jajko na piersi prezydenta - relacjonuje współpracownik TVN24 Dariusz Kubik. Napastnik niemal natychmiast został obezwładniony przez milicję. - To był dwudziestokilkuletni chłopak, który miał na sobie plecak z napisem "Swoboda" - opisuje Kubik.

Prezydent o incydencie: Też o tym słyszałem
tvn24

Nie był pijany

Obwodowy (wojewódzki) zarząd MSW wydał oświadczenie w związku z incydentem. 21-letniego mieszkańca Zaporoża zatrzymano. Milicja poinformowała, że "alkoholu w jego krwi nie stwierdzono". Wydział śledczy obwodowego zarządu MSW wszczął przeciwko niemu postępowanie karne z artykułu kodeksu karnego Ukrainy mówiącego o chuligaństwie. Interfax-Ukraina pisze, że wołyńska milicja nie ma informacji o plecaku z napisem "Swoboda", jaki - według polskich środków masowego przekazu - miał przy sobie młody człowiek.

Przewodniczący miejskiej organizacji "Swobody" w Łucku Swiatosław Borucki powiedział agencji Interfax-Ukraina, że działacze tej organizacji nie prowadzili żadnych akcji związanych z przyjazdem polskiego prezydenta.

"Swoboda" i Wołyń

"Swoboda" (wolność) to nazwa opozycyjnej, nacjonalistycznej partii ukraińskiej, której przedstawiciele wypowiadali się przeciwko wizycie Komorowskiego w związku z rocznicą zbrodni wołyńskiej, uznając, że przyjazd prezydenta może doprowadzić do zaostrzenia stosunków z Ukrainą.

Uroczystości, w których uczestniczy prezydent wiążą się z lipcową 70. rocznicą kulminacji zbrodni popełnionych przez Ukraińską Powstańczą Armię na ludności polskiej na Wołyniu i w Galicji Wschodniej. Zbrodnia oddziałów UPA wspieranych przez miejscową ludność ukraińską z lat 1943-1945 pochłonęła ok. 100 tys. polskich ofiar: mężczyzn, kobiet, starców i dzieci.

Autor: adsz//gak / Źródło: PAP, TVN24