Katastrofa kolejowa w Maroku, zabici, dziesiątki rannych. Król pokryje koszty pogrzebów

TVN24


Co najmniej siedem osób zginęło, a ponad 80 zostało rannych w wypadku pociągu w pobliżu Rabatu. Bilans ofiar może być nieostateczny.

Początkowo informowano o czterech zabitych w wyniku wykolejenia się składu. Potem ten bilans wzrósł. - Co najmniej siedem osób zginęło, a 85 zostało rannych - podał kilka godzin po wypadku szef państwowych kolei ONCF, Mohamed Rabie Khlie, cytowany przez marokańskie media.

Co najmniej sześć spośród rannych osób jest w stanie ciężkim.

Przyczyny nie są znane

Pociąg wykoleił się w miejscowości Sidi Bouknadel, niedaleko Rabatu. Linia kolejowa, na której doszło do wypadku, biegnie wzdłuż wybrzeża, łącząc stolicę Maroka z Casablanką.

Dokładne przyczyny zajścia nie są jeszcze znane. - Nasi eksperci prowadzą dochodzenie - podkreślił Khlie.

Początkowo lokalne strony internetowe podawały, że zderzyły się dwa pociągi. Później przedstawiciele ONCF przekazali, że wykoleił się jeden pociąg i że stało się to w pobliżu budynków mieszkalnych.

Król zapłaci za pogrzeb

Służby prasowe marokańskiego dworu wydały oświadczenie, że "król Mohammed VI wydał zalecenia", aby osoby ranne zostały przewiezione do wojskowego szpitala w Rabacie.

"Na znak współczucia z pogrążonymi w żałobie rodzinami i by ulżyć ich cierpieniu po tym tragicznym wypadku, król zdecydował, że osobiście pokryje koszty pogrzebów ofiar" - przekazano.

Sidi Bouknadel- miejsce wypadku pociągu
Google Maps

Autor: ft//rzw/kwoj / Źródło: yabiladi.com, reuters, pap