"Kocioł lisiczański" i bój w Doniecku. Rosjanie 50 km od wraku boeinga

TVN24

tvn24Siły ATO likwidują "kocioł" w rejonie Lisiczańska

Powoli i w ciężkiej walce, ale siły ukraińskie nieubłaganie prą naprzód, wyzwalając kolejne rejony Donbasu. Fala krytyki po zestrzeleniu malezyjskiego samolotu nie wpłynęła na politykę Rosji. Wciąż dostarcza separatystom ciężką broń, a z jej terytorium są ostrzeliwane ukraińskie pozycje przy granicy. Sytuacja na froncie w analizie tvn24.pl.

Obecnie najcięższe walki toczą się w Doniecku oraz w rejonie Lisiczańska w obwodzie ługańskim. W rejonie tego drugiego siły ATO (operacji antyterrorystycznej) próbują zamknąć separatystów w kotle. Status quo panuje w rejonach przygranicznych - po odparciu natarcia rebeliantów w rejonie Marinowki (czytaj tutaj) Ukraińcom udało się utrzymać południowy pas pogranicza Donbasu w swoim ręku. Problem w tym, że za ich plecami Rosjanie koncentrują w obwodzie rostowskim coraz więcej wojsk i wciąż ostrzeliwane są stamtąd pozycje ATO z wyrzutni Grad - o czym ukraińska Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony informuje niemal codziennie w wydawanych komunikatach.

"Skomplikowana sytuacja"

Separatyści panują jeszcze nad pięcioma (choć też niecałymi) rejonami obwodu donieckiego oraz południowo-wschodnią częścią obwodu ługańskiego.

Sytuacja militarna w Donbasie - stan na 20 lipca

Postępy ukraińskiego wojska uległy spowolnieniu, co można wyczytać między wierszami komunikatu dowództwa ATO: "Sytuacja na wschodniej Ukrainie pozostaje trudna i nadal ulega zaostrzeniu. Najbardziej skomplikowana sytuacja pozostaje w okolicach Doniecka, Ługańska, Krasnodonu, Popasnej i w strefie przygranicznej. Bojownicy koncentrują się nad utrzymaniem przedmieść tych miast".

W niedzielę zginęło ośmiu żołnierzy, a 50 zostało rannych – podała Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony w Kijowie. W nocy z soboty na niedzielę wojska ukraińskie co najmniej dwa razy zostały ostrzelane z terytorium Rosji. Ogółem w ciągu niedzieli rebelianci atakowali 25 razy.

Niepokojące są informacje o strzelaninie w nocy z soboty na niedzielę w Słowiańsku. Na tyłach sił ATO wciąż pozostają rozproszone grupy rebeliantów, które mogą prowadzić działania partyzanckie.

Siły ATO, które zajęły na początku miesiąca Słowiańsk, Kramatorsk, Drużkiwkę, Konstantynowkę i Artiemowsk, nacierają teraz w dwóch głównych kierunkach. Pierwszy to poprzez Siewiersk na Lisiczańsk i Siewierodonieck. Stacjonują tutaj oddziały Ługańskiej Republiki Ludowej dowodzone przez sprzymierzonego z Girkinem vel Striełkowem Aleksieja Mozgowoja. Był on jedynym komendantem, który próbował przyjść na pomoc Striełkowowi broniącemu się w Słowiańsku. Drugi kierunek – na Gorłówkę, ostatnie duże miasto przed Donieckiem od północy. Gorłówkę kontroluje komendant Igor Bezler ps. Bies, były podpułkownik armii rosyjskiej.

Walki w obwodzie donieckim

W poniedziałek od rana toczą się walki w Doniecku. Rada miejska poinformowała, że strzały i eksplozje słychać w rejonie lotniska i dworca kolejowego. Toczą się tam walki z udziałem czołgów i wozów bojowych – i to używanych przez obie strony. Obecne na miejscu media donoszą, że ukraińskie wojska starają się przejąć kontrolę nad miastem, używając przy tym czołgów i transporterów opancerzonych.

Siły ATO chcą odciąć Donieck od położonej na północ od niego Gorłówki, kontrolowanej przez oddział Biezlera, ps. Bies. Według informacji podawanych dziś rano przez analityka ukraińskiego Dmytro Tymczuka, Ukraińcom udało się zamknąć pierścień okrążenia wokół Doniecka i Gorłówki. Ale liczą się z możliwością kontruderzenia wroga w rejonie Konstantynówki i Artemiwska.

W "kotle" lisiczańskim

Ukraińcy nacierają na Lisiczańsk (znajduje się tutaj największa rafineria w regionie) w obwodzie ługańskim. Nie udało się jeszcze całkowicie zamknąć rebeliantów w kotle. Kolumny ciężarówek i wozów bojowych wycofują się z Lisiczańska do Popasnej, a stamtąd do Pierwomajska. W nocy udało się zniszczyć jedną z takich kolumn. Minister obrony Ukrainy Wałerij Hełetej poinformował, że do niewoli trafiło 35 "rosyjskich najemników". "Większa część z nich to kadyrowcy" – napisał na swoim Facebooku.

Położone w pobliżu Rubieżnoje i Siewierodonieck są już praktycznie w ręku ukraińskim. W Rubieżnom siły ATO przeczesują budynki, wyłapując niedobitki przeciwnika.

Ale wycofujący się z tego rejonu na południe separatyści mogą zagrozić oddziałom ATO stojącym między Donieckiem a Ługańskiem. Ukraińcy próbują przerwać to połączenie – zajęli główną drogę, wyzwalając Wiesełą Tarasowkę i Łutugino, ale wciąż pozostają boczne drogi.

Status quo w Ługańsku

W ponad 400-tysięcznym Ługańsku nadal nie ma energii elektrycznej i brakuje wody. Nie działa internet i sieci telefonii komórkowej. Są problemy z zaopatrzeniem. Władze Ukrainy przejęły w piątek kontrolę nad południowo-wschodnią częścią miasta, jednak pozostałe dzielnice wciąż opanowane są przez rebeliantów.

Pozycje rebeliantów udało się przerwać od północy – po krwawych walkach o wieś Metalist. W walkach zginęło także 20 mieszkańców Ługańska – poinformowały władze miasta. Od strony północno-wschodniej – przez wieś Stanica Ługańska – dojście blokują separatyści, głównie Kozacy dońscy. W nocy z soboty na niedzielę rebelianci trzy razy ostrzeliwali lotnisko i umocnione pozycje ATO w mieście.

Rosyjska pomoc dla rebelii

Z trzech głównych granicznych punktów w obwodzie ługańskim kontrolowanych przez separatystów (Izwarino, Krasnyj Partizan, Dołżanskoje) Ukraińcy odbili dotychczas tylko ten ostatni. Efekt jest taki, że Rosjanie wciąż na dużą skalę przerzucają pomoc wojskową separatystom.

W niedzielę rano ukraińska Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony poinformowała, że tylko w ciągu soboty i nocy z soboty na niedzielę, i tylko w jednym punkcie na granicy (koło wsi Bileńkie, rejon Krasnodon) Rosjanie przerzucili do obwodu ługańskiego 4 czołgi, 3 wozy bojowe piechoty, 3 systemy Grad, 4 wozy opancerzone i pewną liczbę ciężarówek Ural.

O tym, że Rosjanie wciąż dostarczają broń rebeliantom, informował też w weekend rzecznik Pentagonu kontradm. John Kirby.

Rosyjska artyleria 50 km od Grabowa

Oddziały ukraińskie w rejonie przygranicznym są bez przerwy ostrzeliwane z terytorium Rosji. Tylko w ciągu soboty (19 lipca) pozycje sił ukraińskich były w ten sposób zaatakowane trzy razy - informuje ukraińska Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony.

Największy ogień prowadzony jest z rejonu najbliżej położonego miejsca zestrzelenia malezyjskiego boeinga - to dystans ok. 50 km. To stamtąd w dniu 17 lipca, gdy zestrzelono samolot pasażerski, Rosjanie ostrzeliwali ukraińskie pozycje koło Marinowki, wspomagając natarcie separatystów w stronę granicy - informowało dowództwo ATO. Baterie moździerzy i wyrzutnie Grad stacjonują w rejonie przygranicznych wsi Awiło-Uspienka, Nowaja Nadieżda i Millerowo.

Gdyby doszło do otwartej interwencji Rosji, Ukraińcy spodziewają się, że właśnie stamtąd poszłoby zmasowane uderzenie - z rejonu Matwiejew Kurgan poprzez Kujbyszewo w kierunku Marinowka-Snieżnoje.

Koncentracja nad granicą

W rejonie granicy z Ukrainą skoncentrowano już 12 tys. wojsk rosyjskich. I wciąż ich przybywa. Informują o tym władze w Kijowie, potwierdzają Amerykanie.

W weekend wywiad ukraiński zaobserwował ruchy zgrupowania w dół granicy – kolumny pojazdów bojowych i ciężarówek widziano jadące w stronę rejonu Kujbyszewo – Matwiejew Kurgan (obwód rostowski). Duże zgrupowania wozów bojowych stacjonują koło Nowszachtyńska w obwodzie rostowskim.

W obwodach rostowskim (na południe od strefy walk w Donbasie) i biełgorodzkim (graniczącym z obwodem charkowskim) stacjonują pododdziały 9. Samodzielnej Brygady Zmotoryzowanej i 288. Brygady Artylerii. W obwodzie briańskim – graniczącym z ukraińskim obwodem czernihowskim – który jest najbliżej Kijowa, zaobserwowano w weekend ruch oddziału 30 czołgów.

Na Krymie sformowano w pobliżu granicznego Striłkowe grupę 4 czołgów, 3 wozów bojowych i 100 żołnierzy. Także na Krymie przesunięto dwa pododdziały artylerii z Symferopola w kierunku Przesmyku Perekopskiego - alarmuje Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony.

Autor: Grzegorz Kuczyński / Źródło: tvn24.pl