Kim Kardashian w ojczyźnie przodków. Przypomni o ludobójstwie Ormian

TVN24

Aktualizacja:
gov.amKim Kardashian w Armenii

Kim Kardashian i jej mąż Kanye West przylecieli do Armenii, by kilka tygodni przed obchodami 100. rocznicy ludobójstwa uczcić pamięć półtora miliona wymordowanych przez Turków Ormian. Kardashian - jedna z najbardziej rozpoznawalnych osób w świecie show-biznesu i absolutna gwiazda za oceanem - została zaproszona do kraju przez władze w Erywaniu.

Realizacja pomysłu to ogromne zwycięstwo armeńskich władz, które od dekad walczą o pamięć półtora miliona ofiar rzezi, jaką w 1915 r. rozpoczęli Turcy. Armenia stara się, by o ofiarach walk z Turkami pisano w podręcznikach historii jako ofiarach ludobójstwa.

Turcja konsekwentnie odrzuca takie argumenty i twierdzi, że żadnego ludobójstwa nigdy nie dokonała i jest to za duże słowo na określenie tego, jak wyglądała "walka" Imperium Osmańskiego z Ormianami.

Gwiazda w Erywaniu

Kardashian, której ojciec Robert jest amerykańskim Ormianinem w trzecim pokoleniu, w środę pojawiła się na lotnisku w Los Angeles, skąd wyruszyła "w pielgrzymkę" do Armenii - napisał brytyjski "Guardian". Kardashian na Twitterze poinformowała w nocy ze środy na czwartek, że wylądowała już w kraju swoich przodków i pokazała pierwsze zdjęcie z Erywania.

"Nie mogę się doczekać (momentu), gdy zacznę odkrywać nasz kraj" - napisała na swoim profilu.

Kim Kardashian została przywitana jak prawdziwa gwiazda, a na jej cześć rozłożono czerwony dywan. Po południu celebrytka została przyjęta przez premiera Howika Abrahamiana.

Kim Kardashian odwiedza kraj przodków
gov.am

W Erywaniu celebrytka odwiedzi jeszcze m.in. Cicernakaberd - kompleks złożony z pomnika i muzeum ludobójstwa znajdujący się w stolicy kraju. Kardashian przypomniała też, że obchody 100. rocznicy ludobójstwa przypadają na 24 kwietnia i wezwała do "upamiętnienia półtora miliona ofiar masakry”.

Tę "bitwę" z Turcją Armenia wygrała

"Guardian" zwraca również uwagę na to, że już w 2011 r. Kardashian "zrezygnowała z codziennego, frywolnego wizerunku", decydując się na opublikowanie informacji o rzezi Ormian na swoim blogu.

Napisała wtedy - zwracając się do władz w Waszyngtonie - że "czas najwyższy uznać ludobójstwo Ormian", bo "póki nie zostanie ono uznane za takie na całym świecie, dla mieszkańców Armenii wciąż będzie żywą, bolesną raną". Dodała też wtedy, że co roku 24 kwietnia upamiętnia "niewinne ofiary mordów" dokonanych przez Turków.

Wizyta Kardashian w kraju jej przodków to niezwykły sukces władz Armenii. Gwiazda programów typu reality show jest bezsprzecznie jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci w świecie mediów na wszystkich kontynentach i jedna jej wizyta w Armenii może wiele zmienić w dyskusji o ludobójstwie tego narodu za oceanem.

Dość powiedzieć, że profil Kardashian na Twitterze obserwuje ponad 30 mln ludzi.

Rząd Stanów Zjednoczonych, dla którego Turcja będąca członkiem NATO jest najważniejszych sojusznikiem na Bliskim Wschodzie, wciąż nie uznał rzezi Ormian trwającej od 1915 r. do końca I wojny światowej.

Za ludobójstwo rzeź Ormian uznały do tej pory 22 państwa.

Autor: adso\mtom / Źródło: Guardian, tvn24.pl