"To było jak trzęsienie ziemi". Świadek opisuje moment katastrofy

TVN24

Aktualizacja:

- Usłyszałam dziwny, niski hałas przypominający małe trzęsienie ziemi - tak w rozmowie z BBC chwilę katastrofy niemieckiego samolotu linii Germanwings opisała kobieta pracująca niedaleko jej miejsca.

CZYTAJ RELACJĘ MINUTA PO MINUCIE

- Na początku myślałam, że to małe trzęsienie ziemi, bo mieliśmy takie już kiedyś i normalnie wróciłam do pracy. Dopiero później ktoś przyszedł do mnie i powiedział, że po drugiej stronie góry rozbił się samolot pasażerski - mówiła kobieta o imieniu Rejane.

- Byliśmy w szoku, ciężko uwierzyć, że coś takiego dzieje się obok ciebie - dodała kobieta mieszkająca blisko miejsca katastrofy, pomiędzy miejscowościami Barcelonnette i Digne.

Nie znaleziono nikogo żywego

Samolot tanich niemieckich linii Germanwings, który leciał z Barcelony do Duesseldorfu, rozbił się na południowym wschodzie Francji. Na pokładzie było 144 pasażerów i 6 członków załogi, na miejscu katastrofy nie znaleziono nikogo żywego.

24-letni Airbus A320 wystartował z Barcelony o godzinie 9.55. Rozbił się o godz. 11.20 na wysokości ok. 2 tys. metrów n.p.m., w miejscowości Meolans-Revel w Alpach francuskich. Samolot zniknął z radarów niedaleko miejscowości Barcelonnette.

To pierwsza katastrofa lotnicza we Francji od wypadku Concorde'a linii Air France, w którym w 2000 roku zginęło 113 osób. Jest to też najbardziej tragiczna katastrofa lotnicza w kraju od 30 lat, gdy ji rozbił się samolot Inex Adria i zginęło 180 osób.

Autor: mm\mtom\kwoj / Źródło: BBC