"Ich wygrana bynajmniej nie oznacza decydującego ciosu dla twardogłowych"

TVN24

Aktualizacja:

Bardzo dobre wyniki umiarkowanych kandydatów w wyborach do irańskiego parlamentu i Zgromadzenia Ekspertów są owocem umowy nuklearnej z mocarstwami. Wybory potwierdziły słuszność polityki prezydenta Hasana Rowhaniego - pisze "Financial Times".

"Rowhani jest politykiem umiarkowanym, który prowadzi politykę roztropnego zaangażowania w stosunkach z Zachodem. Dlatego pokrzepiające jest, że jego sojusznicy wywalczyli zwycięstwo w ostatnich wyborach" - zwraca uwagę brytyjski dziennik w artykule redakcyjnym. Ale zastrzega, że "ich wygrana bynajmniej nie oznacza decydującego ciosu dla irańskich twardogłowych", którzy dominują na szczytach władzy politycznej i gospodarczej w kraju. Aczkolwiek - jak wskazuje dalej "FT" - wygrana sił umiarkowanych i reformatorskich jest "mile widzianym bodźcem dla prezydenta, potwierdzającym słuszność jego zeszłorocznej decyzji o ograniczeniu irańskiego programu nuklearnego w zamian za miliardy dolarów", które zostały odblokowane po zdjęciu sankcji przez Zachód.

"Pierwszy test"

Dziennik zwraca uwagę, że ponad trzy dekady od rewolucji islamskiej z 1979 roku irańska polityka jest na etapie zaciekłej rozgrywki między konserwatywnymi teokratami a reformatorami. "Piątkowe wybory były pierwszym testem na to, gdzie jest równowaga sił, od kiedy Rowhani oparł się dogmatycznym duchownym i odłożył nuklearne ambicje Iranu" - zauważa "FT". Przypomina, że decyzja prezydenta o podpisaniu w lipcu 2015 roku w Wiedniu porozumienia ze światowymi mocarstwami była "ostro krytykowana przez twardogłowych przeciwnych jakiemukolwiek otwarciu na Zachód". "Te wybory pokazują, że duża część irańskiej opinii publicznej nie zgadza się z tym stanowiskiem" - czytamy w komentarzu. "FT" zwraca uwagę, że chociaż reformatorzy nadal nie kontrolują parlamentu, ani Zgromadzenia Ekspertów, które może wybrać następnego przywódcę duchowo-politycznego Iranu to mają już w tych gremiach znaczące przyczółki.

Rowhani jest politykiem umiarkowanym, który prowadzi politykę roztropnego zaangażowania w stosunkach z Zachodem. Dlatego pokrzepiające jest, że jego sojusznicy wywalczyli zwycięstwo w ostatnich wyborach "Financial Times"

"Ale sukces kandydatów umiarkowanych w tych wyborach należy umieścić w kontekście - pisze londyński dziennik. "Choć konserwatywni duchowni utracili zdolność blokowania parlamentu, to wciąż zajmują wysokie stanowiska w (instytucjach) gospodarczych, siłach zbrojnych i wymiarze sprawiedliwości" - zaznacza "FT".

Między frakcjami

Przy tym "najwyższy rangą duchowny ajatollah Ali Chamenei pozostaje blisko związany z autokratyczną wizją twardogłowych. Jednak gdy próbuje on rozstrzygać między różnymi frakcjami irańskiej polityki, nie może lekceważyć tęsknoty ludzi za większą otwartością i wyższymi standardami życia" - podkreśla gazeta. "Wydarzenia ostatnich dni w Iranie uwidaczniają determinację ludzi do wytyczenia nowego i bardziej pragmatycznego kursu. Umacniają one Rowhaniego, ale również zwiększają na nim presję w sprawie wypłacenia dywidendy z nuklearnego porozumienia" - konkluduje "Financial Times".

Autor: mtom / Źródło: PAP