"Globalny krąg". 39 ciał w ciężarówce, kierowca oskarżony o udział w spisku

TVN24

Aktualizacja:

Udział w "globalnym kręgu" przemytników ludzi, zajmującym się "przerzutem do Wielkiej Brytanii dużej liczby nielegalnych imigrantów" - tak prokurator Ogheneruona Iguyovwe opisał przed sądem w Chelmsford charakter działalności kierowcy ciężarówki, w której znaleziono 39 ciał imigrantów z Azji. 25-letni Maurice Robinson usłyszał już wcześniej między innymi 39 zarzutów zabójstwa.

Maurice Robinson po raz pierwszy zeznawał w poniedziałek przed sądem magistrackim w Chelmsford. Nie pojawił się jednak fizycznie na sali rozpraw, a na pytania sądu odpowiadał przez łącze wideo. Nie złożył wniosku o wyjście za kaucją.

Poniedziałkowa rozprawa miała charakter wstępny. Kolejna, już przed Centralnym Sądem Kryminalnym Anglii i Walii, odbędzie się 25 listopada.

39 ciał w ciężarówce, 39 zarzutów zabójstwa

Na 25-letnim Maurisie Robinsonie - kierowcy ciężarówki, w której znaleziono ciała imigrantów z Azji - ciąży 39 zarzutów zabójstwa. Zarzucono mu także współudział w przemycie ludzi, pomoc przy nielegalnym przedostaniu się na terytorium Wielkiej Brytanii oraz współudział w praniu brudnych pieniędzy.

Jak podał we wtorek dziennik "Independent", podczas poniedziałkowej rozprawy prokurator Ogheneruona Iguyovwe opisał działalność Robinsona jako udział w spisku, który nazwał "globalnym kręgiem" przemytników ludzi. Jak podkreślił, przestępcy zajmują się "przerzutem do Wielkiej Brytanii dużej liczby nielegalnych imigrantów".

Mężczyzna nie przyznaje się się do winy, ale podczas poniedziałkowej rozprawy nie był jeszcze proszony o formalne ustosunkowanie się do zarzutów.

Kierowca został aresztowany krótko po tym, jak w ciężarówce w parku przemysłowym Waterglade Industrial Park odkryto 39 ciał. Znajdowały się one w kontenerze-chłodni, który Robinson odebrał z portu Purfleet w południowo-wschodniej Anglii. Kontener przypłynął promem w nocy z 22 na 23 października z Zeebrugge w Belgii.

Zatrzymany w Dublinie, w "kręgu osób podejrzanych"

Wcześniej w poniedziałek policja przekazała, że "w kręgu osób podejrzanych" jest także mężczyzna, który miał przetransportować kontener z Belgii na Wyspy.

- Mężczyzna zatrzymany przez irlandzką policję w porcie w Dublinie w sobotę 26 października jest w kręgu osób podejrzanych w ramach śledztwa dotyczącego zabójstwa 39 osób, znalezionych martwych w ciężarówce w Purfleet w środę 23 października - przekazała policja w Essex.

Nie postawiono mu na razie formalnie zarzutów.

23-letni mężczyzna z Irlandii Północnej został zidentyfikowany w zeszłym tygodniu, ale szczegóły były objęte tajemnicą. Belgijska prokuratura poinformowała, że ​​uzgodnili z policją w Essex, iż brytyjskie władze wydadzą europejski nakaz aresztowania, który umożliwił jego zatrzymanie.

- W zeszłym tygodniu udało nam się go zidentyfikować w formalny sposób. Nie mogę wdawać się w szczegóły, ale była to dobra robota policyjna - powiedział "The Guardian" Eric Van Der Sypt, rzecznik belgijskiej prokuratury.

- Jesteśmy pewni, że jest kierowcą, który przetransportował kontener do portu - dodał.

Kolejny zatrzymany

Ujęty w sobotę mężczyzna jest piątą osobą zatrzymaną w tej sprawie. W niedzielę policja z Essex poinformowała, że troje zatrzymanych w Wielkiej Brytanii zostało wypuszczonych z aresztu za kaucją.

Jak podano w oświadczeniu, 38-letni kobieta i mężczyzna z Warrington w hrabstwie Cheshire zostali zwolnieni do 11 listopada, a 48-letni mężczyzna z Irlandii Północnej - do 13 listopada. Byli przesłuchiwani w związku z podejrzeniami o przemyt ludzi i zabójstwo.

39 ciał w ciężarówce pod Londynem
PAP/Maciej Zieliński

Ofiarami mogą być Wietnamczycy

Początkowo informowano, że 31 mężczyzn i osiem kobiet, których ciała znaleziono w naczepie ciężarówki, to Chińczycy. Obecnie brytyjska policja nie wyklucza, że mogą wśród nich być Wietnamczycy. Wątpliwości pojawiły się, gdy wiele rodzin z Wietnamu wyraziło obawy, że wśród ofiar są ich bliscy. Wietnamska policja pobrała w niedzielę od tych rodzin próbki DNA. Brytyjczycy współpracują w tej sprawie z wietnamską dyplomacją.

W poniedziałek rząd w Hanoi poinformował, że Wielka Brytania wysłała do strony wietnamskiej dokumenty dotyczące czterech ofiar. Jak podano na stronie internetowej rządu, wiceszef MSZ Bui Thanh Son powiedział dziennikarzom, że dokumenty przekazano ministerstwu bezpieczeństwa publicznego w celu weryfikacji.

"Ministerstwo spraw zagranicznych opracowuje dokumentację dotyczącą potencjalnych ofiar, ale na razie nie ma podstaw, by potwierdzić, że wśród ofiar są obywatele Wietnamu" - dodano.

Wietnamscy obrońcy praw człowieka dostali sygnały od 10 rodzin, które mówią, że straciły kontakt z bliskimi podróżującymi do Europy. W jednym przypadku młoda kobieta napisała do matki przed śmiercią, że się dusi. Chodzi o 26-letnią Pham Thi Tra My, która wysłała w nocy z wtorku na środę SMS do matki.

"Przepraszam Mamo. Moja droga za granicę nie wyszła. Mamo, tak bardzo cię kocham! Umieram, bo nie mogę oddychać. Jestem z Nghen, Can Loc, Ha Tinh w Wietnamie... Przepraszam, Mamo" - miała napisać w wiadomości, którą zacytowała w piątek aktywistka.

Ciężarówkę ze zwłokami w naczepie znaleziono w nocy z wtorku na środę w parku przemysłowym w południowo-wschodniej Anglii. Na razie nie udało się wyjaśnić, dlaczego ludzie ci znaleźli się w pojeździe.

Autor: ft,mart,akr//now,rzw / Źródło: PAP, The Guardian, The Independent