Ukraina kupiła śmigłowce od Francuzów. W tym cywilne caracale

TVN24

Ukraińcy kupili między innymi używane H225 (nagranie archiwalne)Heli-One
wideo 2/4

Ukraiński parlament ratyfikował porozumienie z rządem Francji o zakupie 55 śmigłowców firmy Airbus Helicopters. To największy tego rodzaju kontrakt w historii Ukrainy. Francuskie maszyny mają posłużyć do gruntownego zmodernizowania lotnictwa ukraińskich służb bezpieczeństwa.

Śmigłowce mają trafić do policji, Straży Granicznej, Gwardii Narodowej i służby ds. sytuacji nadzwyczajnych. Umowa opiewa na pół miliarda euro. 85 procent tej sumy ma być pożyczką udzieloną przez rząd Francji i francuskie banki. Ukraina ma płacić cztery procent odsetek w skali rocznej.

Zachodnia rewolucja

Kontrakt Francuzów z Ukraińcami jest wyjątkowym wydarzeniem, ponieważ do tej pory wszystkie ukraińskie służby posługiwały się śmigłowcami konstrukcji radzieckiej. Tak znaczna liczba maszyn zachodnich będzie rewolucją. Nowe śmigłowce nie trafią jednak do wojska, które nadal będzie eksploatować sprzęt wywodzący się z czasów ZSRR. Wśród 55 zakupionych maszyn część ma być nowa, a część używana. Te drugie mają pochodzić między innymi z floty firmy CHC Helicopters, która leasingowała śmigłowce H225 Super Puma (cywilna wersja wojskowego H225M Caracal), ale zbankrutowała. 21 używanych przez nią maszyn stoi bezużytecznie na lotniskach we Francji. Teraz po remontach i modyfikacjach mają trafić na Ukrainę, choć nie wiadomo, ile konkretnie. Poza H225 Francuzi mają dostarczyć Ukraińcom mniejsze H145 i H125. Te ostatnie Airbus Helicopters oferował w przetargu na lekkie maszyny dla polskiej policji, ale przetarg anulowano. Na Ukrainie prawdopodobnie będą służyć w Straży Granicznej. Nie wiadomo, kiedy mają skończyć się dostawy francuskich maszyn. W oficjalnych komunikatach nie ma mowy też o tym, czy umowa obejmuje szkolenie dla ukraińskich pilotów i techników oraz czy rozwiązuje w jakiś sposób kwestię późniejszego serwisowania śmigłowców. Ukraińcy nie mają praktycznie żadnego doświadczenia z zachodnimi maszynami, a co za tym idzie żadnych możliwości w tym zakresie. Późniejsza eksploatacja francuskich śmigłowców może być więc droga.

Autor: mk//kg / Źródło: Ukrinform.ru, defense-aerospace.com, Defence24.pl