Papież: jako Kościół nie jesteśmy powołani do umów biznesowych, ale do zapału ewangelicznego

TVN24

Aktualizacja:

Papież Franciszek podczas mszy w czwartek wezwał Kościół, by unikał "pokusy skuteczności, myślenia, że działa dobrze, jeśli ma wszystko pod kontrolą, żyje bez wstrząsów, z zawsze uporządkowanym programem". - Nie jesteśmy powołani do umów biznesowych - mówił.

W bazylice Świętego Piotra papież odprawił mszę inaugurującą zgromadzenie ogólne Caritas Internationalis. Spotkanie w Rzymie potrwa do wtorku pod hasłem "Jedna rodzina ludzka, jeden wspólny dom".

"Ewangelia jest naszym programem życiowym"

Franciszek mówił, że "Jezus nie chce, by Kościół był doskonałym wzorcem, który zadowala się swoją własną organizacją i jest zdolny bronić swego dobrego imienia". - Biedne są te Kościoły lokalne, które tak bardzo zamartwiają się o organizację, plany, starają się mieć wszystko jasne, wszystko poukładane. Bardzo mnie to martwi. Jezus nie żył w ten sposób, ale szedł, nie bojąc się wstrząsów życiowych - podkreślił.

- Ewangelia jest naszym programem życiowym. Tam jest wszystko. Uczy nas, że problemów nie rozwiązuje się za pomocą gotowych recept i że wiara nie jest mapą drogową, ale drogą, którą trzeba przemierzać razem, zawsze razem, w duchu ufności - mówił Franciszek, wymieniając cechy "Kościoła w drodze": "pokorę słuchania, charyzmat wspólnoty, odwagę wyrzeczenia".

"Musimy unikać konformizmu, czyli udawania, że coś zmieniamy"

Mówił także, że "jako Kościół nie jesteśmy powołani do umów biznesowych, ale do zapału ewangelicznego". - A oczyszczając się i reformując musimy unikać konformizmu, czyli udawania, że coś zmieniamy, by w rzeczywistości nie zmieniło się nic - dodał Franciszek, wyrażając opinię, że tak dzieje się, gdy chcąc nadążyć za czasami, zmienia się trochę pozory rzeczy. - Ale to tylko makijaż, by wydawać się młodym. Pan nie chce zmian kosmetycznych, lecz pragnie nawrócenia serca, które wymaga wyrzeczenia - wyjaśnił. Mówiąc o potrzebie słuchania, papież podkreślił, że Kościół musi dokonywać rozeznania "nie przed komputerem, ale w obliczu realnej sytuacji" ludzi. - Osoby trzeba stawiać przed programami - dodał Franciszek.

Autor: mtom / Źródło: PAP