Argentyna "nie ograniczy swobód" Moralesa

TVN24


Evo Morales, który uzyskał w Argentynie status uchodźcy, zapowiedział, że będzie kierował stamtąd kampanią przed nowymi wyborami prezydenckimi i parlamentarnymi w Boliwii. Były prezydent tego kraju od czwartku przebywa w Buenos Aires.

Wbrew wcześniejszej wypowiedzi argentyńskiego MSZ, według której Morales jako uchodźca nie może prowadzić z Buenos Aires działalności politycznej, Santiago Cafiero, szef gabinetu nowego prezydenta Argentyny, peronisty Alberto Fernandeza, zapewnił w opublikowanym w niedzielę wywiadzie prasowym, że były prezydent Boliwii będzie miał do tego prawo.

- Morales jako uchodźca ma, jeśli chodzi o swobodę wypowiedzi, te same prawa, co każdy obywatel Argentyny. Nie ograniczymy jego swobód w tej mierze - oświadczył Cafiero.

Oskarżenia o oszustwo wyborcze

Morales przybył do Buenos Aires w czwartek. Uzyskał tam prawo pobytu od rządu argentyńskiego. Od swojej partii Ruch na rzecz Socjalizmu (MAS) otrzymał nominację na szefa kampanii przed wyznaczonymi przez boliwijskie władze tymczasowe wyborami.

Na Twitterze Morales napisał w niedzielę, że pragnie pomóc partii, której przewodzi w opracowaniu strategii przed nadchodzącymi wyborami, których data nie jest jeszcze wyznaczona, a które przygotowuje rząd tymczasowy kierowany przez Jeanine Anez.

Wybory prezydenckie w Boliwii odbyły się 20 października tego roku. Morales został w nich wybrany po raz czwarty, uzyskując według ogłoszonego wyniku przeszło 10-punktową przewagę nad opozycyjnym rywalem, byłym prezydentem Carlosem Mesą.

Oficjalny wynik został zakwestionowany przez opozycję, która oskarżyła Moralesa o oszustwo wyborcze, a Organizacja Państw Amerykańskich stwierdziła, iż ma zastrzeżenia co do przebiegu wyborów.

Morales opuścił kraj

W sytuacji ostrego kryzysu politycznego i wobec masowych protestów ulicznych opozycji Morales opuścił 11 listopada Boliwię, ustępując pod presją wojska ze stanowiska szefa państwa i udał się do Meksyku.

W czwartek postanowił przenieść się do Buenos Aires i wystąpił do rządu Fernandeza, który objął urząd prezydenta we wtorek, o przyznanie mu statusu uchodźcy.

Wraz z Moralesem przebywają w Argentynie jego najbliżsi współpracownicy, m.in. były wiceprezydent Alvaro Garcia Linera i były szef MSZ Diego Pary. Od przybycia do stolicy Argentyny Morales kwestionuje legalność boliwijskiego rządu tymczasowego.

W niedzielę kategorycznie zaprzeczył na Twitterze, jakoby był właścicielem lub współwłaścicielem "konglomeratu przedsiębiorstw", o co oskarżył go boliwijski rząd tymczasowy.

"Nakaz aresztowania będzie wydany"

Tymczasowa prezydent Jeanine Anez zapowiedziała w sobotę wydanie w najbliższych dniach nakazu aresztowania byłego szefa państwa i oświadczyła: "On może powrócić, kiedy chce... Nakaz aresztowania będzie wydany w ciągu najbliższych dni, bo sformułowaliśmy zarzuty".

Morales, lewicowy polityk, pierwszy prezydent Boliwii pochodzący z rdzennej ludności indiańskiej, próbuje tymczasem, korzystając z gościny w Argentynie, gdzie po czteroletniej przerwie jest znów u władzy lewicowa formacja polityczna, powrócić do czynnej polityki.

Autor: kz/adso / Źródło: PAP