Kamienie kontra gaz łzawiący, 570 zatrzymanych. Prezydent "nie będzie tolerował nieporządków"

TVN24

ReutersProtesty w Ekwadorze wybuchły po zniesieniu dopłat do paliw

Zniesienie subwencji na paliwa, czego skutkiem był wzrost cen benzyny o 123 procent, wywołało w Ekwadorze falę protestów trwających od czwartku. Jak poinformowały we wtorek władze kraju, zatrzymano już 570 uczestników demonstracji. Na środę planowany jest ogólnokrajowy strajk. Prezydent Lenin Moreno oświadczył, że nie przywróci dopłat.

Masowe protesty w Ekwadorze wybuchły w związku ze zniesieniem przez rząd obowiązujących od 40 lat dopłat do paliw. Krok ten był częścią pakietu reform fiskalnych, których celem ma być ożywienie gospodarki i walka z przemytem paliw.

Ze względu na protesty od czwartku w Ekwadorze obowiązuje stan wyjątkowy.

W nocy z poniedziałku na wtorek demonstranci zaatakowali kilka budynków rządowych. We wtorek tysiące ludzi protestowały w stołecznym Quito - blokowali drogi, rzucali kamieniami. Policjanci użyli gazu łzawiącego.

Na środę planowany jest ogólnokrajowy strajk.

"Dialog i stanowczość"

Jak powiedział we wtorek w lokalnym radiu prezydencki minister i rzecznik głowy państwa Juan Roldan, liczba zatrzymanych wzrosła do 570 osób, wcześniej informowano o 477.

Roldan zapewnił, że prezydent Lenin Moreno jest otwarty na pomoc ze strony mediatorów, którymi mogliby być przedstawiciele Organizacji Narodów Zjednoczonych lub Kościoła katolickiego albo rektorzy uniwersytetów.

Wcześniej prezydent Moreno, który wyjechał ze stolicy, zapowiedział, że nie będzie tolerował nieporządków i nie wycofa się ze zniesienia dopłat do paliw.

- Jedyną odpowiedzią jest jednocześnie dialog i stanowczość - wyjaśnił rzecznik ekwadorskiego przywódcy.

Były prezydent obwiniany o dążenie do zamachu stanu

Jak poinformował rzecznik prezydenta, wśród zatrzymanych jest ekwadorski parlamentarzysta, zwolennik byłego prezydenta Rafaela Correi.

Moreno oskarża Correę - swojego dawnego mentora, za którego prezydentury pełnił urząd wiceprezydenta - o dążenie do przeprowadzenia zamachu stanu w Ekwadorze z pomocą prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro. - Chcą przekształcić Ekwador w Wenezuelę - powiedział Roldan. Correa, który mieszka na wygnaniu w Belgii, ostro krytykował obecnego szefa państwa i namawiał Ekwadorczyków do protestów. W rozmowie z agencją Reutera zarzuty Lenina Moreno nazwał "nonsensem", a przedstawicieli obecnych władz Ekwadoru określił mianem "kłamców".

Paliwa o 123 procent droższe

Zniesienie subwencji na paliwa spowodowało w Ekwadorze wzrost cen benzyny o 123 procent. Podwyżka ma pomóc rządowi zaoszczędzić 1,5 mld dol. rocznie, a cały pakiet reform podatkowych ma przynieść roczny zysk w wysokości ok. 2,27 mld dol. W ramach porozumienia między Ekwadorem i Międzynarodowym Funduszem Walutowym (MFW) kraj w zamian za zniesienie subwencji otrzymał kredyt w wysokości 4,2 mld dolarów. W poniedziałek ekwadorski rząd poinformował, że państwowy koncern paliwowy Petroamazonas EP wstrzymał prace na trzech polach naftowych, które zostały "zajęte" przez "osoby niezwiązane z obsługą". Podano, że zawieszenie prac może doprowadzić do zmniejszenia wydobycia o niemal 60 tys. baryłek ropy dziennie.

Ekwador
PAP/DPA/Marta Sitkiewicz

Autor: rzw\kwoj / Źródło: PAP