Dożywocie i wieloletnie wyroki za zamach w petersburskim metrze

TVN24

Zatrzymanie podejrzanego o dokonanie ataku w moskiewskim metrze w 2010 roku (nagranie archiwalne)Komitet Śledczy Rosji, FSB
wideo 2/11

Sąd w Petersburgu skazał na kary od 19 do 28 lat więzienia jedenastu oskarżonych o zorganizowanie zamachu w petersburskim metrze. W ataku z kwietnia 2017 roku zginęło 15 osób, w tym jeden z domniemanych zamachowców. Główny oskarżony Abror Azimow usłyszał karę dożywotniego pozbawienia wolności.

Do wybuchu w jednym z wagonów petersburskiego metra doszło 3 kwietnia 2017 roku. W eksplozji zginęło 15 osób, w tym jeden z zamachowców. Rannych zostało 67 osób.

Cztery dni po zamachu funkcjonariusze rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa i MSW poinformowali o zatrzymaniu ośmiu podejrzanych w tej sprawie. Kilkanaście dni później zatrzymano kolejnych trzech.

Dwa ładunki wybuchowe

Według ustaleń śledczych jednym z czterech głównych organizatorów zamachu był obywatel Kirgistanu Abror Azimow, który we wtorek został skazany na karę dożywotniego więzienia. Pozostali zostali skazani na 27 i 28 lat więzienia.

Domniemanym wykonawcą zamachu - jak ustalili śledczy - był obywatel Rosji, pochodzący z Kirgistanu, Akbarżon Dżaliłow, który zginął w eksplozji.

Śledczy podają, że Dżaliłow wniósł do metra dwa ładunki wybuchowe. Jeden miał pozostawić na peronie, a z drugim wsiąść do składu metra. Pierwszy ładunek Dżaliłow chciał odpalić zdalnie, ale z powodu błędów w konstrukcji ładunek nie eksplodował.

Nie przyznali się do winy

Oprócz osób uznanych przez sąd za organizatorów zamachu na ławie oskarżonych zasiadało jeszcze siedem osób, które zostały skazane na kary od 19 do 20 lat więzienia. Usłyszały zarzuty wspierania działalności terrorystycznej i udziału w organizacji terrorystycznej.

Jak podawały wcześniej rosyjskie media, oskarżeni są obywatelami Rosji, Uzbekistanu, Kirgistanu i Tadżykistanu. Żaden z zasiadających na ławie oskarżonych nie przyznał się do winy. Ich obrońcy argumentowali, że dowody świadczące o ich winie, zostały pozyskane z naruszeniem norm procesowych. Sąd odrzucił wnioski o wyłączenie tych dowodów.

Abror Azimow twierdził, że był przetrzymywany w tajnym więzieniu i torturowany przez funkcjonariuszy Federalnej Służby Bezpieczeństwa, którzy wymuszali nad nim zeznania.

"Wszyscy oskarżeni twierdzą, że zostali niesłusznie obarczeni winą i że prawdziwi organizatorzy aktu terrorystycznego nie zostali wykryci" - podał we wtorek dziennik "Kommiersant".

Oskarżeni o zorganizowanie zamachu w petersburskim metrze na sali rozpraw
sledcom.ru

"Nowaja Gazieta" stawia pytania

Niezależna "Nowaja Gazieta", która relacjonowała przebieg procesu, uważa, że nie jest jasne, w jaki sposób śledczy pozyskali ślady biologiczne oskarżonych na dowodach ich winy, między innymi na elementach ładunku wybuchowego. Gazeta zadaje też pytanie, dlaczego po zamachu domniemani terroryści nadal pozostawali w mieszkaniu, które zajmowali wraz z Dżaliłowem i nie pozbyli się telefonów komórkowych zarejestrowanych na ich nazwiska.

Rosja poszukuje międzynarodowym listem gończym pochodzącego z Kirgistanu i przebywającego w Syrii Sirożyddina Muchtarowa i obywatela Uzbekistanu Bobirżona Machbubowa. Według rosyjskich śledczych Muchtarow miał powołać w Syrii grupę terrorystyczną w celu organizowania zamachów w Rosji. Do niej miała przyłączyć się część oskarżonych. Machbubow - według śledczych - był bezpośrednim zleceniodawcą zamachu w metrze w Petersburgu.

Autor: tas/kab/kwoj / Źródło: PAP, Kommiersant