Chińska armia przestaje być "ludowa" i "wyzwoleńcza"

TVN24

Aktualizacja:
US DoDIdeologia staje się wydmuszką?

Potężna chińska armia się zmienia. Chodzi nie tylko o modernizację sprzętu. Jak dowodzą obserwujący Chińską Armię Ludowo-Wyzwoleńczą specjaliści, po cichu przestaje ona być i "ludowa" i "wyzwoleńcza". Na najnowszych mundurach od dawna widnieje nazwa Armia Chin. W dobie tak znaczących zmian pojawiają się wątpliwości co do ideologicznej postawy wojskowych. Główna gazeta chińskich sił zbrojnych ostrzegła przed "rozkładem", "zachodnimi knowaniami" i wezwała do zdecydowanej lojalności względem Partii Komunistycznej.

"Dziennik Armii-Ludowo Wyzwoleńczej" wezwał w najnowszym swoim wydaniu oficerów sił zbrojnych, aby byli "najbardziej lojalnymi" obrońcami Komunistycznej Partii Chin. Apel został poparty ostrzeżeniami o "knowaniach zachodu", brakiem dyscypliny i korupcji w szeregach sił zbrojnych.

Oparcie partii

Wezwanie wojskowych politruków do lojalności wobec partii najprawdopodobniej jest powiązane z zbliżającą się zmianą przywództwa na szczytach chińskich władz, zaplanowaną na druga połowę 2012 roku. KPCh zmaga się obecnie z serią wewnętrznych skandali, które podważają jej autorytet. W takiej sytuacji wierność i poparcie potężnych sił zbrojnych ma kluczowe znaczenie.

Ponieważ silna i zjednoczona armia jest bardzo potrzebna politykom, zaniepokojenie budzą problemy z dyscypliną. Szokiem dla chińskiego wojska w ostatnim czasie było odwołanie i aresztowanie wpływowego generała Gu Junshana, szefa departamentu logistyki i zaopatrzenia, który miał zostać oskarżony o korupcję i defraudację. Obserwatorzy wskazywali, że to element walki o wpływy na szczytach chińskich władz przed zmianą kierownictwa państwa.

W kwietniu w chińskim internecie rozprzestrzeniły się plotki o nieudanej sekretnej próbie wojskowego puczu, która miała być powiązana z pozbawieniem władzy i aresztowaniem potężnego działacza partyjnego Bo Xilaia.

Obce knowania

Wojskowa gazeta wzywa jednak do niezważania na takie problemy i niezłomnego wyrażania wierności partii, w czym część oficerów miała się "zachwiać". - Wrogie zewnętrzne siły nie osłabiają swoich wysiłków i knowań, aby nas podzielić i osłabić - napisano w "Dzienniku Armii-Ludowo Wyzwoleńczej".

- W obliczy złożonych i zmiennych prądów ideologicznych, oficerowie muszą mieć jasność, że muszą być niezachwianymi pomocnikami słusznej sprawy Partii i jej najbardziej lojalnymi obrońcami - napisano w gazecie. - Zapewnijcie, aby zbrojne ramie zawsze słuchało komend Partii - dodano znamienne.

Jutrzenka zmian

Co ciekawe "zmienne prądy ideologiczne" wyraźnie nie ominęły sił zbrojnych. Od dekad chińskie wojsko w swojej nazwie zawierało przedrostek "Ludowo-Wyzwoleńcze", co miało być zgodne z państwową ideologią, jakoby chiński żołnierz niósł wyzwolenie masom ludowym. Flota i lotnictwo też były i "ludowe" i "wyzwoleńcze".

Jednak w ostatnich latach po cichu z epitetów ludowo-wyzwoleńczych zaczęto rezygnować. Na nowych mundurach widnieje już napis "Armia Chin", na płachtach wywieszanych na burtach chińskich okrętów podczas wizyt zagranicznych widnieje "Flota Chin", a lotnicy na naszywkach mają napis "Siły Powietrzne Chin". W oficjalnych depeszach zamieszczanych na stronach chińskiego ministerstwa obrony przedrostek "Ludowo-Wyzwoleńcze" też nie zawsze jest stosowany.

Oficjalnie zmiany nazwy nie było, praktycznie jednak powoli następuje. Podobnie jak dzieje się w całych Chinach, które "ludowe" też są już raczej tylko z nazwy.

Źródło: Reuters, tvn24.pl