Uroczy dachowiec skradł show twórcy Wikileaks

TVN24


We wtorek w ambasadzie Ekwadoru w Londynie zakończyło się przesłuchanie twórcy demaskatorskiego portalu WikiLeaks Juliana Assange'a, który w Szwecji jest oskarżony o gwałt. Wyniki przesłuchania nie zostały podane do wiadomości publicznej. Wszyscy pytają jednak o kota, który przyglądał się demonstrującym przed ambasadą.

Brytyjskie media piszą, że kot, na którego punkcie oszaleli Brytyjczycy, to zwierzę Assange'a. W poniedziałek, kiedy twórca portalu WikiLeaks składał zeznania przed prokuratorem, kot siedział na parapecie i przyglądał się protestującym zebranym przed budynkiem.

Kot miał na szyi biały kołnierzyk i krawat w biało-czerwone pasy. "Odwracał uwagę od tego, co naprawdę działo się w środku" - pisze "Washington Post", zwracając uwagę, że o zwierzaku pisały media na całym świecie.

Kot pojawił się w ambasadzie w maju i jest towarzyszem Assange'a. Ma nawet swój profil na Twitterze @EmbassyCat, prowadzony prawdopodobnie przez samego Assange'a.

W kolejnych wpisach jest mowa o tym, że kot "pracuje" dla Wikileaks. Jest sporo zdjęć z Assange'em, a także nawiązań do bieżących wydarzeń politycznych: Brexitu, czy wyborów w USA.

Szwedzi przesłuchali Assange'a

We wtorek szwedzka prokuratura poinformowała, że "przesłuchanie Juliana Assange'a na terenie ambasady Ekwadoru w Londynie zakończyło się", dodając, że "ze względu na dobro toczącego się dochodzenia (treść przesłuchania) jest poufna".

Przesłuchanie rozpoczęło się w poniedziałek i zostało podzielone na dwa dni. Prokurator Ingrid Isgren zadawała Assange'owi pytania poprzez ekwadorskiego prokuratora, po czym opuściła placówkę dyplomatyczną, nie wypowiadając się dla mediów.

Ekwador ma przekazać wyniki przesłuchania szwedzkiej prokuraturze w formie pisemnego oświadczenia. Szwedzi zapowiedzieli, że na tej podstawie podejmą decyzję w sprawie kolejnych kroków wobec Assange'a.

Podejrzewany o gwałt

Szwedzki adwokat Australijczyka, Per Samuelson, przekazał agencji dpa, że prokuratura Ekwadoru nie zgodziła się, by był obecny podczas przesłuchania.

- Assange mógł odmówić współpracy, co mu doradzałem, albo kontynuować beze mnie. Mogę mieć tylko nadzieję, że (przesłuchanie) przebiegło pomyślnie - powiedział.

Od Australijczyka miała również zostać pobrana za jego zgodą próbka w celu przeprowadzenia badań DNA.

Australijski aktywista jest podejrzany w Szwecji o popełnienie gwałtu na obywatelce tego kraju podczas pobytu w Sztokholmie w 2010 roku. W tym samym czasie miało dojść także ze strony Assange'a do napaści na tle seksualnym na inną kobietę, ale to oskarżenie uległo przedawnieniu.

Według ekspertów przesłuchanie w ambasadzie może krokiem do zakończenia dyplomatycznego impasu z udziałem Assange'a. Założyciel WikiLeaks miał po raz pierwszy możliwość przedstawienia swojej wersji wydarzeń.

45-letni Assange od lata 2012 roku przebywa w ambasadzie Ekwadoru, gdzie otrzymał azyl polityczny. Jego obrona dowodziła, że Australijczyk - twórca portalu WikiLeaks, który opublikował m.in. tajne materiały o operacjach wojskowych USA w Iraku i Afganistanie oraz korespondencję placówek dyplomatycznych z Departamentem Stanu USA - w przypadku opuszczenia przedstawicielstwa jest narażony na utratę azylu i ekstradycję do Stanów Zjednoczonych w związku z toczącym się tam przeciwko niemu postępowaniem karnym.

Autor: pk//plw / Źródło: Washington Post, tvn24.pl, PAP