Albania nie chce ośrodków dla migrantów. "Niebezpieczne rozwiązanie"

TVN24

Europa wpada w migracyjną hiserię? (materiał "Faktów" TVN z 26 czerwca) Jakub Loska | Fakty o Świecie TVN24 BiS
wideo 2/36

Albania nigdy nie zgodzi się na utworzenie na jej terytorium ośrodków dla migrantów przybywających do Unii Europejskiej - oświadczył premier Edi Rama, cytowany w środę przez niemiecki dziennik "Bild". Jak ocenił, rozwiązanie, by próbować uczynić z Albanii "falochron" wobec migrantów w Europie, jest "niebezpieczne".

We wtorek kraje unijne potwierdziły perspektywę członkostwa w Unii Europejskiej dla Albanii i Macedonii. Jednocześnie wskazano, że oba państwa Bałkanów Zachodnich muszą kontynuować wdrażanie reform, co ma dać zielone światło do rozpoczęcia rozmów akcesyjnych w czerwcu 2019 roku.

Jak pisze agencja dpa, spekulowano również, czy decyzję w tej sprawie uzależniano od zgody tych państw na stworzenie w nich ośrodków dla migrantów.

"Niebezpieczne rozwiązanie"

Szef albańskiego rządu stwierdził, że jego kraj jest zawsze gotowy, by wnieść wkład w rozwiązanie problemów związanych z kryzysem migracyjnym. W jego ocenie jest to jednak "niebezpieczne rozwiązanie, by próbować uczynić z Albanii falochron wobec migrantów w Europie".

Edi Rama pochwalił rząd kanclerz Niemiec Angeli Merkel i samych Niemców za ich postawę w szczytowej fazie kryzysu migracyjnego w 2015 roku, kiedy to jego zdaniem "obronili reputację Europy w sposób, z którego dumni byliby ojcowie założyciele [Unii Europejskiej - przyp. red.]".

"Albania nigdy nie zgodzi się na unijne ośrodki migracyjne" na swoim terytorium, nawet gdyby w zamian oferowano jej perspektywę unijnego członkostwa - podkreślił szef albańskiego rządu. - Kryzys migracyjny należy rozwiązać niezależnie od aktualnego stanu naszych starań o przystąpienie do Unii - dodał.

Koncepcja "regionalnych platform"

W czwartek i piątek w Brukseli odbędzie się szczyt unijny, którego jednym z głównych tematów ma być właśnie polityka migracyjna. Z projektu dokumentu na to spotkanie, przygotowanego przez szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska, wynika, że zamiast relokacji uchodźców w UE przywódcy unijni mają poprzeć koncepcję utworzenia "regionalnych platform" w krajach trzecich, czyli centrów, do których migranci uratowani podczas akcji poszukiwawczych na morzu mieliby trafiać zamiast do portów europejskich.

W takich centrach sprawdzano by, kto kwalifikuje się do przyznania azylu w Europie, a kto powinien być odesłany do kraju pochodzenia. Obecnie zdecydowana większość przybywających do Unii przez Morze Śródziemne to migranci ekonomiczni, którzy nie mają szans na azyl.

Za stworzeniem takich obozów po za granicami Unii Europejskiej opowiedzieli się w ostatnim czasie kanclerz Austrii Sebastian Kurz i przewodniczący Parlamentu Europejskiego Antonio Tajani.

Autor: momo//now / Źródło: PAP