WhatsApp pozywa producenta systemu Pegasus. Mogły go używać polskie służby

TVN24

WhatsApp pozywa producenta systemu Pegasustvn24
wideo 2/15

Władze internetowego komunikatora WhatsApp pozwały izraelską firmę NSO Group i oskarżyły ją o pomoc cyberszpiegom we włamaniu się do telefonów około 1400 użytkowników na czterech kontynentach. NSO Group jest producentem systemu Pegasus umożliwiającego masową inwigilację telefonów i komputerów. Jak wskazywali reporterzy "Czarno na białym" TVN24, mógł on zostać zakupiony przez Centralne Biuro Antykorupcyjne.

Należący do Facebooka komunikator WhatsApp pozwał we wtorek firmę NSO Group - podał Reuters. Według agencji właściciele komunikatora oskarżają producenta systemu Pegasus o pomoc cyberszpiegom we włamaniu się do telefonów około 1400 użytkowników na czterech kontynentach. Ich zdaniem izraelska firma miała uczestniczyć w akcji hakerskiej wymierzonej w dyplomatów, dysydentów politycznych, dziennikarzy i wyższych urzędników rządowych.

W pozwie złożonym w sądzie federalnym w San Francisco WhatsApp oskarżył NSO o ułatwianie ataków hakerskich rządowym szpiegom w dwudziestu krajach. Jedynymi do tej pory zidentyfikowanymi państwami, w których miało - zdaniem firmy - dojść do ataków, są Meksyk, Zjednoczone Emiraty Arabskie oraz Bahrajn.

WhatsApp wskazuje, że NSO wykorzystało swój system połączeń wideo w celu wysłania złośliwego oprogramowania na urządzenia mobilne użytkowników. Złośliwe oprogramowanie pozwoliłoby klientom izraelskiej firmy - rządom i organizacjom wywiadowczym - potajemnie szpiegować właściciela telefonu.

System Pegasus mógł być zakupiony przez polskie służby

Firma NSO jest producentem systemu Pegasus, który umożliwia masową inwigilację telefonów i komputerów. System pozwala szpiegować wszystko, co konkretna osoba robi na swoim smartfonie. Oprogramowanie daje też panowanie nad mikrofonem i kamerą urządzenia, dzięki czemu nie stanowi problemu monitoring otoczenia użytkownika telefonu.

W sierpniu reporterzy programu TVN24 "Czarno na białym" domniemywali, że Pegasus mógł zostać zakupiony przez Centralne Biuro Antykorupcyjne. Powoływali się przy tym na ustalenia specjalistów z Kanady, którzy mówili, że zauważyli działanie Pegasusa nad Wisłą. Fakt, że CBA dostało z Funduszu Sprawiedliwości pieniądze i przeznaczyło go na zakup najnowocześniejszego systemu inwigilacji telefonów i komputerów, ujawniliśmy na łamach tvn24.pl w zeszłym roku.

CZYTAJ WIĘCEJ O SYSTEMIE PEGASUS >

Pegasus został stworzony przez byłych oficerów izraelskiego Mosadu. Firma NSO, która go sprzedaje, robi prezentacje dla przedstawicieli służb specjalnych na całym świecie. Tak miało być również w Polsce. CBA zapewniło we wrześniu, że nie zakupiło żadnego "systemu masowej inwigilacji Polaków". "Pojawiające się w tej sprawie opinie i komentarze są insynuacjami" - napisano w oświadczeniu.

Czy CBA używa potężnego systemu Pegasus? Szef CBA nie potwierdza, lecz nie zaprzecza
Fakty TVN
Kontrowersyjny zakup programu dla CBA
tvn24

Izraelska firma "stanowczo kwestionuje" zarzuty

NSO w reakcji na działania WhatsAppa wydało oświadczenie, w którym "stanowczo kwestionuje" stawiane firmie zarzuty i zapowiada "energiczną walkę" z nimi.

"Jedynym celem NSO jest dostarczanie technologii licencjonowanym rządowym organom wywiadowczym i organom ścigania, aby pomóc im w walce z terroryzmem i poważną przestępczością" - zapewniają przedstawiciele izraelskiej firmy.

WhatsApp jest używany przez około 1,5 miliarda ludzi miesięcznie i - jak podkreślają - jedną z funkcji komunikatora jest przesyłanie zaszyfrowanych wiadomości typu end-to-end, których nie mogą odczytać osoby trzecie.

Citizen Lab, laboratorium z Toronto specjalizujące się w badaniu bezpieczeństwa cybernetycznego i współpracujące z WhatsApp w celu zbadania ewentualnego hakowania telefonów, powiedziało agencji Reutera, że celami ataków były między innymi znane osobistości telewizyjne. Ani Citizen Lab, ani WhatsApp nie zidentyfikowały konkretnych osób, które miałyby być celem tych ataków hakerskich.

"To z pewnością może stanowić precedens"

Prawnik Scott Watnik, z firmy prawniczej Wilk Auslander zajmującej się bezpieczeństwem w cyberprzestrzeni, nazwał ruch władz komunikatora WhatsApp "całkowicie bezprecedensowym". Jak tłumaczył, dostawcy tego rodzaju usług zwykle unikają sporów sądowych z obawy przed ujawnianiem zbyt wielu szczegółów na temat ich bezpieczeństwa cyfrowego.

Watnik dodał, że inne firmy będą z zainteresowaniem obserwować postępy w tej sprawie.

- To z pewnością może stanowić precedens - ocenił.

Przedstawiciele komunikatora domagają się, aby na NSO został nałożony zakaz dostępu do usług WhatsApp i Facebooka. Żądają również zadośćuczynienia poniesionych szkód. Nie podano jednak, o jaką kwotę konkretnie chodzi.

Autor: mjz//now / Źródło: TVN24, Reuters