"Polacy rozumieją, że nie ma formacji, które składałyby się z aniołów"

TVN24

Adam Szłapka i Marcin Horała w "Faktach po Faktach"tvn24
wideo 2/36

Polacy rozumieją, że nie ma formacji, które składałaby się z aniołów, które nie miałyby drobnych potknięć. Sprawa lotów Marka Kuchcińskiego pokazała bardzo wysoki standard w Prawie i Sprawiedliwości - mówił w "Faktach po Faktach" w TVN24 Marcin Horała (PiS), odnosząc się do wyników najnowszego sondażu partyjnego dla "Faktów" TVN i TVN24. Adam Szłapka (PO-KO) zauważył, że po aferze Lwa Rywina "przez bardzo długi czas lewicowe rządy też nie miały żadnego odbicia w sondażach". - Potem nastąpiło tąpnięcie. Wśród wyborców zaczyna się zauważanie tego, że PiS po prostu kłamie - ocenił.

ZOBACZ CAŁY PROGRAM "FAKTY PO FAKTACH" NA TVN24 GO >

Według najnowszego sondażu Kantar dla "Faktów" TVN i TVN24, PiS zwyciężyłoby w najbliższych wyborach parlamentarnych, zdobywając 44 proc. głosów. Na Koalicję Obywatelską zagłosowałoby 27 proc. badanych, na Lewicę - 11 proc., na Konfederację 5 proc. PSL/Kukiz'15 mogłoby liczyć na 4 proc. głosów, a Bezpartyjni Samorządowcy - 1 proc.

Sondaż partyjny dla "Faktów" TVN i TVN24 >

"Polacy rozumieją, że nie ma formacji, które składałyby się z aniołów"

Do wyników sondażu odnieśli się goście "Faktów po Faktach" Adam Szłapka (PO-KO) i Marcin Horała (PiS).

Zdaniem Horały, ważny będzie sondaż 13 października, czyli samo głosowanie. - Do tego czasu musimy spokojnie pracować, wprowadzić w życie szereg korzystnych dla Polaków rozwiązań - tak jak chociażby obniżka podatku PIT, przedstawić w rozmowie z Polakami program. I wtedy, myślę, możemy być spokojni o wynik. Ale oczywiście każdy taki sondaż cieszy - przyznał.

- To pokazuje mądrość Polaków. Polacy rozumieją, że nie ma formacji, które składałyby się z aniołów, które nie miałyby drobnych potknięć - ocenił.

"Ta sprawa pokazała bardzo wysoki standard w PiS"

Horała odniósł się do sprawy lotów Marka Kuchcińskiego.

CZYTAJ RAPORT TVN24.PL: Loty marszałka Kuchcińskiego >

- Ta sprawa pokazała bardzo wysoki standard w Prawie i Sprawiedliwości. Nawet w sytuacji, kiedy nie złamano przecież prawa, tylko w opinii publicznej pewne działania zostały ocenione negatywnie, marszałek podał się do dymisji - stwierdził poseł PiS.

- Jest kompleksowy projekt ustawy, który sprawę (lotów VIP-ów - red.) ureguluje. Kontrast z działaniami Platformy, gdzie pan (Stanisław) Gawłowski ma zarzuty prokuratorskie, pan (Sławomir) Neumann ma zarzuty prokuratorskie i nadal pełnią bardzo wysokie funkcje, jest bijący w oczy - powiedział.

"Nadużycie władzy jest bardzo wyraźne"

Adam Szłapka odpowiedział, że Sławomir Neumann wytoczy Horale proces w najbliższym czasie za podawanie nieprawdziwych informacji.

CZYTAJ WIĘCEJ: Poseł PiS postawił tablicę, poseł PO grozi pozwem >

Zaznaczył również, że w 2015 roku - przed poprzednimi wyborami - "te sondaże były bardzo różne" i to "motywuje do tego, żeby dalej pracować".

- Ja widzę jedną rzecz, nawet wśród takich najbardziej zagorzałych zwolenników Prawa i Sprawiedliwości. Na ulicy Wiejskiej przy Sejmie zawsze kilka osób takich jest. Jak z nimi się rozmawia chwilę o aferze Kuchcińskiego czy o innych aferach związanych z Prawem i Sprawiedliwością, to oni nie wiedzą co odpowiedzieć i nawet niespecjalnie bronią Prawa i Sprawiedliwości - mówił Szłapka.

- Nadużycie władzy jest bardzo wyraźne. Mówili, że będą skromni, pokorni, a nie są. Ale to, co jest najważniejsze w całej aferze marszałka Kuchcińskiego, to że marszałek przez dwa tygodnie kłamał - skomentował polityk opozycji.

"Wyborcy PiS zaczynają zauważać, że Prawo i Sprawiedliwość po prostu kłamie"

Szłapka przypomniał, że w 2002 roku, kiedy pojawiła się afera Lwa Rywina, "przez bardzo długi czas lewicowe rządy kompletnie nie miały żadnego odbicia w sondażach". - Potem nastąpiło tąpnięcie. Ja mam wrażenie, że wśród wyborców Prawa i Sprawiedliwości zaczyna się zauważanie tego, że Prawo i Sprawiedliwość po prostu kłamie - stwierdził poseł PO.

Afera Rywina to skandal, który wybuchł na tle propozycji korupcyjnej, którą Lew Rywin złożył Adamowi Michnikowi 22 lipca 2002. Lew Rywin za 17,5 miliona dolarów łapówki zaproponował redaktorowi naczelnemu "Gazety Wyborczej" załatwienie korzystnych dla Agory zmian w rządowym projekcie nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji.

Szłapka: Po aferze Rywina przez długi czas lewicowe rządy też nie miały żadnego odbicia w sondażach. Potem nastąpiło tąpnięcie
tvn24

Horała pytany, czy sprawa z lotami marszałka Kuchcińskiego, może się zatem odbić w kolejnych sondażach odpowiedział, że absolutnie nie. - Bardzo wysoki standard w Prawie i Sprawiedliwości został zaprezentowany. Moim zdaniem zaskutkuje to długofalowym, delikatnym wzrostem notowań Prawa i Sprawiedliwości, bo Polacy rozumieją tę sytuację - ocenił.

- Ja bym mógł te wszystkie pseudoafery tak punkt po punkcie rozbierać i tłumaczyć, tylko to nie ma sensu, bo Polacy widzą jak to jest grubymi nićmi szyte. Lepiej rozmawiać o tym co proponujemy Polakom, chociażby obniżkę PIT-u - mówił.

Horała pytany, czy Marek Kuchciński nadal będzie "jedynką" w Krośnie, odparł: - Wyborcy na Podkarpaciu mogą ocenić pracę pana marszałka, czy im ona się podobała, czy nie podobała. Dajemy im tę szansę. Jestem spokojny o ten wynik, bo wiemy, że pan marszałek bardzo dużo dla Podkarpacia zrobił.

Horała: jestem przekonany, że Kuchciński zapłaci za lot żony

Z kolei na pytanie, czy Marek Kuchciński zapłaci 28 tysięcy złotych za lot żony, odpowiedział: - Ja nie jestem rzecznikiem pana marszałka. Proszę marszałka pytać.

Dodał jednak: - Jeżeli zadeklarował, że zapłaci, a tak zadeklarował, to jestem przekonany, że zapłaci.

Marek Kuchciński na konferencji prasowej przyznał, iż zdarzyła się raz sytuacja, kiedy rządowym samolotem podróżowała tylko jego żona. Zapewnił, że "nie był to lot zamawiany specjalnie w tym celu". - Gdyż po tym, jak opuściłem pokład samolotu w Rzeszowie, samolot zgodnie z prawem musiał wrócić do Warszawy. Lot ten nie posiadał także statusu HEAD - mówił. Jednak z dokumentów, do których dotarł portal tvn24.pl wynika jednak, że żona marszałka została wpisana jako jedyny pasażer Gulfstreama po wysłanej z gabinetu marszałka korekcie, która dotyczyła - jak określono - "dodatkowego lotu".

Autor: KB//rzw,mtom / Źródło: tvn24